W tym roku rynek informatyczny w Polsce powinien wzrosnąć kilka procent
Analitycy twierdzą, że po dwóch chudych latach warto zainteresować się spółkami IT, małymi i dużymi.
Na giełdzie w nowym roku dominują niedźwiedzie nastroje, ale nie wszystkie branże się im poddały. Wśród styczniowych liderów wzrostu są spółki zaliczane do sektora informatycznego. Kurs Optimusa w tym miesiącu skoczył już blisko 70 proc. (najwięcej na rynku). Sygnity zdrożało o 30 proc. Indeks WIG-Informatyka, który od dwóch lat wlókł się w giełdowym ogonie, ożył.
— W najbliższym czasie warto zwrócić uwagę na spółki informatyczne. Od początku grudnia widać tendencję wzrostową indeksu WIG-Informatyka. W ostatnich dwóch latach indeks wyraźnie tracił w stosunku do całego rynku. Na przełomie 2010 i 2011 roku wybił się ponad linię oporu, łączącą lokalnie maksima z ostatnich dwóch lat. Biorąc to pod uwagę, nie można wykluczyć w najbliższym czasie próby przełamania górnego ograniczenia konsolidacji, czyli 1307 punktów — mówi Przemysław Smoliński, analityk DM PKO BP.
Zdaniem eksperta z DM PKO BP, pokonanie wspomnianego oporu otworzyłoby drogę do dalszych, silniejszych wzrostów.
Wydatki będą rosnąć
Analitycy liczą w tym roku na wzrost rynku IT, nawet przy założeniu mniejszych zamówień z sektora publicznego, co ma związek z planowanymi cięciami wydatków. Ożywienie w gospodarce będzie sprzyjało wzrostowi nakładów na rozwiązania IT ze strony przedsiębiorstw oraz zwiększaniu popytu konsumpcyjnego gospodarstw domowych.
"W ogólnym rozrachunku oczekujemy, że mimo słabości sektora publicznego, zwłaszcza w zakresie prostych dostaw sprzętowych, ożywienie w sektorze prywatnym pozwoli na dalsze przyspieszenie wzrostu polskiego rynku IT. Prognozujemy, że w 2011 roku wydatki na nowe technologie wzrosną o 7 proc." — czytamy w strategii inwestycyjnej DI BRE Banku na 2011 r.
Nieco mniejszy wzrost rynku informatycznego przewiduje UniCredit CAIB.
— Zakładam, że cały rynek IT pójdzie do przodu. Może być to wzrost o 4-6 proc., choć pewnie będą segmenty, w których wzrost może być wyższy. Więcej na informatykę powinny wydawać firmy korzystające na rosnącej konsumpcji oraz kooperanci branży energetycznej — mówi Przemysław Sawala-Uryasz, analityk UniCredit CAIB.
USA dały sygnał
Analityk UniCredit CAIB ocenia, że 2011 rok powinien być dość dobry dla mniejszych spółek, które powinny uruchomić wstrzymywane inwestycje.
— Tu szukałbym szansy na nowe kontrakty spółek IT. Znacznie trudniej może być o zdobycie wielkich kontraktów. Jeśli miałbym typować ciekawe spółki informatyczne na ten rok, to postawiłbym na małe i średnie — dodaje Przemysław Sawala-Uryasz.
Z kolei DI BRE Banku uważa, że szczególnym zainteresowaniem mogą się cieszyć oferujące wysoki potencjał wzrostu wyników Sygnity i Asseco Poland, najbardziej rozpoznawalne za granicą i notowane z dyskontem do tamtejszych spółek.
Jeszcze inne propozycje wynikają z analizy technicznej. Krzysztof Borowski z KBC Securities wśród ciekawych spółek z branży IT wymienia ATM, Comp oraz LSI Soft.
Wsparciem dla polskich spółek informatycznych może być bardzo dobra koniunktura w tym sektorze za granicą. Od początku września ubiegłego roku amerykański indeks spółek informatycznych rósł niemal nieprzerwanie, zyskując ponad 30 proc. W tym czasie polski indeks spółek informatycznych wzrósł o zaledwie kilka procent.
— Trwający za oceanem boom na spółki technologiczne może przełożyć się na poszukiwanie przez zagranicznych inwestorów podobnych spółek na innych rynkach — ocenia DI BRE Banku.