Giełdowa informatyka wychodzi z cienia

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 31-01-2011, 00:00

Analitycy twierdzą, że po dwóch chudych latach warto zainteresować się spółkami IT, małymi i dużymi.

W tym roku rynek informatyczny w Polsce powinien wzrosnąć kilka procent

Analitycy twierdzą, że po dwóch chudych latach warto zainteresować się spółkami IT, małymi i dużymi.

Na giełdzie w nowym roku dominują niedźwiedzie nastroje, ale nie wszystkie branże się im poddały. Wśród styczniowych liderów wzrostu są spółki zaliczane do sektora informatycznego. Kurs Optimusa w tym miesiącu skoczył już blisko 70 proc. (najwięcej na rynku). Sygnity zdrożało o 30 proc. Indeks WIG-Informatyka, który od dwóch lat wlókł się w giełdowym ogonie, ożył.

— W najbliższym czasie warto zwrócić uwagę na spółki informatyczne. Od początku grudnia widać tendencję wzrostową indeksu WIG-Informatyka. W ostatnich dwóch latach indeks wyraźnie tracił w stosunku do całego rynku. Na przełomie 2010 i 2011 roku wybił się ponad linię oporu, łączącą lokalnie maksima z ostatnich dwóch lat. Biorąc to pod uwagę, nie można wykluczyć w najbliższym czasie próby przełamania górnego ograniczenia konsolidacji, czyli 1307 punktów — mówi Przemysław Smoliński, analityk DM PKO BP.

Zdaniem eksperta z DM PKO BP, pokonanie wspomnianego oporu otworzyłoby drogę do dalszych, silniejszych wzrostów.

Wydatki będą rosnąć

Analitycy liczą w tym roku na wzrost rynku IT, nawet przy założeniu mniejszych zamówień z sektora publicznego, co ma związek z planowanymi cięciami wydatków. Ożywienie w gospodarce będzie sprzyjało wzrostowi nakładów na rozwiązania IT ze strony przedsiębiorstw oraz zwiększaniu popytu konsumpcyjnego gospodarstw domowych.

"W ogólnym rozrachunku oczekujemy, że mimo słabości sektora publicznego, zwłaszcza w zakresie prostych dostaw sprzętowych, ożywienie w sektorze prywatnym pozwoli na dalsze przyspieszenie wzrostu polskiego rynku IT. Prognozujemy, że w 2011 roku wydatki na nowe technologie wzrosną o 7 proc." — czytamy w strategii inwestycyjnej DI BRE Banku na 2011 r.

Nieco mniejszy wzrost rynku informatycznego przewiduje UniCredit CAIB.

— Zakładam, że cały rynek IT pójdzie do przodu. Może być to wzrost o 4-6 proc., choć pewnie będą segmenty, w których wzrost może być wyższy. Więcej na informatykę powinny wydawać firmy korzystające na rosnącej konsumpcji oraz kooperanci branży energetycznej — mówi Przemysław Sawala-Uryasz, analityk UniCredit CAIB.

USA dały sygnał

Analityk UniCredit CAIB ocenia, że 2011 rok powinien być dość dobry dla mniejszych spółek, które powinny uruchomić wstrzymywane inwestycje.

— Tu szukałbym szansy na nowe kontrakty spółek IT. Znacznie trudniej może być o zdobycie wielkich kontraktów. Jeśli miałbym typować ciekawe spółki informatyczne na ten rok, to postawiłbym na małe i średnie — dodaje Przemysław Sawala-Uryasz.

Z kolei DI BRE Banku uważa, że szczególnym zainteresowaniem mogą się cieszyć oferujące wysoki potencjał wzrostu wyników Sygnity i Asseco Poland, najbardziej rozpoznawalne za granicą i notowane z dyskontem do tamtejszych spółek.

Jeszcze inne propozycje wynikają z analizy technicznej. Krzysztof Borowski z KBC Securities wśród ciekawych spółek z branży IT wymienia ATM, Comp oraz LSI Soft.

Wsparciem dla polskich spółek informatycznych może być bardzo dobra koniunktura w tym sektorze za granicą. Od początku września ubiegłego roku amerykański indeks spółek informatycznych rósł niemal nieprzerwanie, zyskując ponad 30 proc. W tym czasie polski indeks spółek informatycznych wzrósł o zaledwie kilka procent.

— Trwający za oceanem boom na spółki technologiczne może przełożyć się na poszukiwanie przez zagranicznych inwestorów podobnych spółek na innych rynkach — ocenia DI BRE Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane