Giełdowe indeksy idą gazem w górę

Robert Kurowski
opublikowano: 02-02-2007, 00:00

PGNiG jest jedną z lokomotyw zimowej hossy na polskim rynku akcji

Notowania Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), gazowego monopolisty, rosną już od kilku tygodni. To m.in. dzięki tym papierom hossa na giełdzie trwa. Wczoraj kurs pokonał nawet 4 zł. Można stwierdzić, że kurs spółki wreszcie podąża za tendencją na GPW, co w poprzednich miesiącach wcale nie było normą. Wzrosty wyceny rynkowej uzasadniają pozytywne informacje firmy. Inwestorzy oczekują też dobrych wyników w poprzednim i w tym kwartale. PGNiG jest też coraz lepiej postrzegane przez analityków. Pojawiają się rekomendacje zalecające kupowanie akcji spółki z ceną docelową powyżej wyceny rynkowej.

Poprawę wyników PGNiG widać już od trzeciego kwartału 2006 r. Wzrost przychodów o ponad 17 proc., zysku operacyjnego o jedną trzecią i netto o 80,3 proc. w stosunku do trzeciego kwartału 2005 r. był sygnałem, że w spółce jest coraz lepiej. Warto podkreślić, że poprawa w dużym stopniu była rezultatem wydobycia i sprzedaży ropy naftowej oraz ograniczenia ujemnego salda z działalności finansowej.

Ostatnie miesiące ubiegłego i pierwsze tego roku powinny być udane dla firmy. Zimą zużycie gazu mocno rośnie, a niedawno Urząd Regulacji Energetyki (URE) zatwierdził nowe, wyższe taryfy. Ich wpływ na wyniki może jeszcze nie być widoczny w raporcie z IV kwartału. URE bowiem z opóźnieniem zatwierdził zmianę cen. Jeśli wynik netto w tym okresie był wyższy niż w IV kwartale 2005 r., to będzie to miła niespodzianka dla rynku.

Dywersyfikacja dostaw surowca, w tym budowa gazoportu, jest jednym z najważniejszych celów strategii PGNiG. Towarzyszy temu bardzo duże zainteresowanie mediów. To nie może dziwić, bo gaz jest bardzo ważny dla funkcjonowania naszej gospodarki. Jeśli dodamy do tego niekończący się spór wokół kontroli nad spółką EuRoPol Gaz, można wyciągnąć wniosek o dużym wpływie sytuacji politycznej na kierunek zmian w działalności PGNiG. Ale to ostatnio inwestorom przestało przeszkadzać.

Ostatnie informacje o możliwościach dostaw gazu skroplonego z Algierii są korzystne dla spółki. Po uruchomieniu za kilka lat gazoportu może to być ważne źródło surowca. Przy tym pozycja PGNiG w Polsce nie jest zagrożona, co potwierdzają problemy z wejściem na nasz rynek podmiotów chcących konkurować z PGNiG.

Robert Kurowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Kurowski

Polecane