Giełdowe pomysły a'la PSL

Wiktor Szczepaniak
08-04-2008, 07:29

Andrzej Śmietanko, prezes Elewarru, chce budować drugi parkiet rolno-spożywczy. Szef państwowego potentata chce zbudować konkurencję dla Zbigniewa Komorowskiego. Eksperci w to wątpią.

Powyborcza karuzela stanowisk w państwowych spółkach rolnych, która wymiotła m.in. dotychczasowych szefów Krajowej Spółki Cukrowej, a także Elewarru, zaczyna w przypadku tej drugiej spółki owocować zaskakującymi pomysłami biznesowymi. Ich promotorem jest Andrzej Śmietanko, znany działacz PSL, który niedawno przejął stery firmy dysponującej magazynami o pojemności ponad 650 tys. ton.

Z nim i bez niego

Jedną z pierwszych, kontrowersyjnych decyzji nowego zarządu Elewarru była decyzja o zmianie systemu sprzedaży zboża z bezpośredniej na sprzedaż przez Warszawską Giełdę Towarową (WGT).

— Przejście na sprzedaż zboża tylko za pośrednictwem WGT podraża ją (prowizje) i odcina firmę od stałych odbiorców. Czy to przypadek? A może powodem jest fakt, że udziałowcem giełdy jest Zbigniew Komorowski, były poseł PSL? — pyta Daniel Alain Korona, odwołany niedawno prezes Elewarru.

Okazuje się jednak, że handlowy mariaż obu podmiotów wcale nie jest przesądzony.

— Chcemy uniknąć oskarżeń o upolitycznienie naszej działalności. Zamierzamy w tym celu rozwinąć drugą, konkurencyjną wobec WGT giełdę towarową na bazie naszej spółki ARRtrans, która zajmuje się m.in. obsługą programów pomocowych finansowanych z funduszy unijnych, a także działalnością maklerską — mówi Andrzej Śmietanko, nowy prezes Elewarru.

Będzie to wymagało m.in. zakupienia specjalnego systemu informatycznego i wystąpienia o przyznanie koncesji do Ministerstwa Finansów.

— Upoważniliśmy już zarząd spółki do rozpoczęcia prac nad tym projektem. Aby był ekonomicznie opłacalny, będzie musiał obsługiwać także zewnętrznych klientów. Zamierzamy m.in. przekonać do korzystania z naszej platformy Agencję Rezerw Materiałowych. Oczywiście będziemy otwarci także na podmioty prowadzące działalność czysto komercyjną — snuje wizję Andrzej Śmietanko.

Uciec od polityki

Przedstawiciele branży pytani przez „PB”, jaki jest sens tworzenia nowej giełdy, są bardzo sceptyczni.

— Powinniśmy raczej iść w kierunku rozwinięcia jednej, silnej giełdy towarowej, która mogłaby wyznaczać poziom cen w branży. Największe szanse na to ma WGT, której niestety na razie brakuje odpowiedniej skali działania oraz zaufania publicznego. To, że jednym z jej udziałowców jest Zbigniew Komorowski, nie jest problemem — mówi Maciej Tomaszewicz, prezes Izby Zbożowo-Paszowej.

— Tworzenie nowej giełdy nie ma wielkiego sensu, skoro największa z istniejących (WGT) ma małe obroty. Przechodzi przez nią zaledwie ułamek sprzedawanych zbóż (maksymalnie 2 proc.) — mówi Wiesław Łopaciuk, ekspert Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

W tym kontekście ruch Elewarru wspierający WGT jest przez ekspertów oceniany pozytywnie (może nawet podwoić obroty giełdy). Jednak, ich zdaniem, Elewarr powinien jak najszybciej zostać sprywatyzowany i odpolityczniony.

Gra na cenach

Giełda to jednak niejedyny pomysł nowego zarządu, mogący mieć wpływ na rynek.

— Planujemy zreorganizować firmę tak, by poprawił się nadzór nad jej oddziałami. Chcemy także zmienić strategię działania — z nastawionej na usługowe przechowywanie zbóż i rzepaku dla podmiotów zewnętrznych na rzecz aktywnego obracania tymi surowcami i zarabiania na różnicach cen. Do tej pory zarabiali na tym głównie nasi klienci, a my zarabialiśmy tylko na przechowywaniu — mówi Andrzej Śmietanko.

Okiem byłego

Daniel Alain Korona, były szef Elewarru

Biznesowy testament eksprezesa

Nie wiadomo, czy Elewarr ma pełnić misję publiczną i działać jako zbrojne ramię interwencji państwowej, która ma regulować rynek (co powinno się wiązać z koniecznością jej dotowania). Może raczej powinien działać jako zwykła spółka handlowa, która świadczy usługi także dla państwa, m.in. dla Agencji Rezerw Materiałowych, tworzącej zapasy surowców na poczet sytuacji kryzysowych. Moim zdaniem, powinien obowiązywać ten drugi model, podobnie jak w wielu krajach zachodnich, a sama spółka powinna zostać sprywatyzowana, co przecięłoby możliwość spekulacji oraz prywaty kolejnych upolitycznionych zarządów. Za rządów PiS w ramach zarządu Elewarru rozważana była koncepcja prywatyzacji spółki przez giełdę. Obecna ekipa skłania się do prywatyzacji przez rolników lub inwestora strategicznego. W ten sposób mogłaby ona trafić w ręce np. Zbigniewa Komorowskiego.

Supermagazynier

Grupa, którą tworzy 11 regionalnych oddziałów i dwie spółki zależne (ARRtrans oraz ZZ Zamość), jest największym podmiotem przechowującym usługowo zboża w Polsce. Łączna pojemność należących do grupy magazynów przekracza 650 tys. ton (to blisko 1/10 całkowitej powierzchni magazynów zbożowych w kraju). Ma też mniejszościowe udziały w elewatorach w Koronowie i Sieradzu. Właścicielem Elewarru jest Agencja Rynku Rolnego.

Wiktor Szczepaniak, w.szczepaniak@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Giełdowe pomysły a'la PSL