Giełdowi miliarderzy są coraz bogatsi

Łączny giełdowy majątek dziewięciu miliarderów z naszej listy to 26,6 mld zł. Przed rokiem mieli 23 mld zł.

Grono giełdowych miliarderów jest tak niezmienne, jak lista członków konserwatywnego klubu dla dżentelmenów w Londynie. Co roku zaglądamy dla was do najgrubszych portfeli na warszawskiej GPW, i co roku naszą listę tworzą te same nazwiska. W tym roku ranking znów ma tradycyjnych bohaterów, ale pachnie zmianami…

Milionerzy aspirują

Po pierwsze, kwestią czasu jest pojawienie się na liście giełdowych tuzów Jana Kulczyka. Najbogatszy Polak, prowadzący interesy na skalę globalną i inwestujący również na zagranicznych giełdach, głównie w Londynie, w akcjach notowanych na warszawskim parkiecie ma ulokowane ponad 740 mln zł. To trzy razy więcej niż przed rokiem. Biznesmen inwestował i do portfela wrzucił w tym roku wiatrowy PEP. Co dorzuci w przyszłym?

Gdyby uwzględnić należące do niego akcje spółek notowanych na zagranicznych giełdach (Aurelian, Ophir, Loon, ZIOC, NCCL, SAB Miller), to Kulczyk wygrałby nasz ranking. Łączna wartość jego aktywów w spółkach notowanych wynosi bowiem ok. 8 mld PLN.

Po drugie, do grona miliarderów aspiruje w tym roku kobieta — Aldona Wejchert. Portfel wdowy po Janie Wejchercie urósł, kiedy miesiąc temu odkupiła papiery od reszty rodziny i stała się główną rozgrywającą w imperium ITI, które kontroluje TVN. Jej giełdowy majątek wyceniliśmy na ok. 860 mln zł. I kibicujemy. Zmiana układu sił w ITI stworzyła pierwszą okazję do wyceny majątków jego twórców, czyli — oprócz Wejchertów — rodziny Walterów i Bruno Valsangiacomo. Dotychczas struktura właścicielska ITI owiana była tajemnicą, przez co szacowaliśmy jedynie ich zbiorowy stan posiadania. Rok temu zajęli wspólnie szóste miejsce, z majątkiem 2 mld zł. W tym roku odkryli karty i… wypadli z grona miliarderów. Może wrócą, ale już każdy na własną rękę.

Sołowow mógł mieć więcej

Tymczasem trofeum zwycięzcy ponownie wręczamy Michałowi Sołowowi. Rok temu też zwyciężył, z portfelem o wartości 4,64 mld zł, ale w tym roku ma więcej. A mógłby mieć jeszcze więcej, gdyby nie naraził się inwestorom. W mijającym roku kontrolowane przez niego Rovese, producent wyposażenia do łazienek, odkupiło od właściciela pięć zagranicznych firm. Po ogłoszeniu transakcji, w charakterystycznym dla Sołowowa oszczędnym stylu, osunął się kurs wszystkich jego spółek, a najbardziej samego Rovese — aż o 42 proc. Nic dziwnego — miliarder nie przekazał niemal żadnych informacji o przejmowanych podmiotach. Dopiero naciski akcjonariuszy, SII i KNF, skłoniły go do uchylenia rąbka tajemnicy.

Kurs akcji nie wrócił jednak do poprzedniego poziomu. Za Sołowowem uplasował się w tym roku Leszek Czarnecki, detronizując zeszłorocznego wicelidera, Czecha Zdenka Bakalę, który jako jedyny kończy 2012 r. z portfelem szczuplejszym od zeszłorocznego. Jest cieńszy o miliard, co jest efektem spadku cen węgla koksującego i koksu, który zaciążył na tegorocznych notowaniach koncernu węglowego NWR. Czarnecki mógł się pochwalić zamknięciem sprzedaży TU Europa za 900 mln zł, uporządkowaniem grupy kapitałowej oraz przejęciami: portfela kredytowego DnB Nord i Dexia Bank.

Domogale podział służy

Gwiazdą tegorocznego rankingu jest Tomasz Domogała, właściciel trzech firm górniczych (Famur, Polska Grupa Odlewnicza i Zamet Industry). Ma ponad miliard więcej niż przed rokiem. To dowód na to, że podział dawnego Famuru na trzy części faktycznie się opłacał. A także na to, że sądowe problemy miliardera,dotyczące nieprawidłowości związanych z zakupem ziemi zwróconej Kościołowi przez Komisję Majątkową, dla inwestorów giełdowych, nie mają specjalnego znaczenia. Na uznanie zasługuje też Portugalczyk Luis Amaral, właściciel handlowego Eurocashu. Podczas gdy jego firma była w 2012 r. zajęta trawieniem kupionego od Emperii Tradisu (podbił przychody i wynik netto o ponad 60 proc.), sam Amaral zabrał się za konsumowanie zysków. W sierpniu za ok. 366 mln zł sprzedał 7 proc. akcji spółki, by „zwiększyć jej płynność na rynku”. W jego rękach nadal pozostaje jednak pakiet 44 proc. akcji, których nie zamierza się pozbywać „w żadnym wypadku”, a z płynnością nie powinno być więcej problemów, bo jeszcze w pierwszym kwartale 2013 r. Eurocash może awansować do elitarnego indeksu WIG20. Amaral awansuje w naszym rankingu — z piątego miejsca na czwarte — jego portfel (mimo sprzedaży akcji) zyskał 800 mln zł. Zygmunt Solorz-Żak też awansował o jedno miejsce w rankingu, a jego portfel powiększył się o 1,5 mld zł. To był dobry rok: Cyfrowy Polsat był pod względem wyników jak rozpędzona lokomotywa, NFI Midas pozyskał finansowanie i rozpoczął budowę sieci, ponadto do giełdowej stajni biznesmena dołączył PAK.

Twórca CCC doskoczył

Poprawił się lekko stan portfela Romana Karkosika, choć pieniędzy wystarczyło „tylko” na ósme miejsce. Właściciel Boryszewa i Alchemii igrał w tym roku, spekulacyjnie, z akcjami upadającego Polimeksu. Na igraszkach zarobił. Nie zmienił się majątek Andreya Verevskiego, właściciela Kernela, ukraińskiego producenta oleju spożywczego. Stawkę miliarderów zamyka w tym roku Dariusz Miłek, właściciel sieci sklepów obuwniczych CCC. To jego debiut w elitarnym klubie, choć kilkakrotnie już się zbliżał do kwoty umożliwiającej wstęp. W tym roku buty CCC, pozycjonowane na niższej półce cenowej, cieszyły się powodzeniem, dzięki czemu spółka poprawiała wyniki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska, EG, MZAT, MEW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Giełdowi miliarderzy są coraz bogatsi