Giełdowy klimat sprzyja ofertom publicznym

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 19-04-2010, 00:00

Debiuty i późniejsze notowania giełdowych nowicjuszy dobrze wróżą ofercie PZU. Duże redukcje zapisów oraz wysokie przebitki w inauguracji to dowód, że klimat na rynku jest dobry. Rusza wielka oferta PZU. Postanowiliśmy prześledzić notowania poprzedników. Pod lupę wzięliśmy spółki, które zadebiutowały na głównym parkiecie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie w ostatnim roku. W ostatnich dwunastu miesiącach zadebiutowało na tym rynku 14 spółek. Łączna wartość oferty przekroczyła 7 mld zł. Warto prześledzić start i pierwsze miesiące na GPW nowych spółek, choć sama oferta PZU będzie miała większą wartość.

Stopa zwrotu ostatnich 14 debiutantów to dowód, że koniunktura na rynku pierwotnym znacząco się poprawiła. W 10 przypadkach doszło do redukcji zapisów w transzy indywidualnych inwestorów, która wahała się od 23 do 96,5 proc. Aż 12 spó-łek z grona ostatnich debiutantów w dniu inauguracji notowań popisało się wzrostem kursu, z czego 8 osiągnęło dwucyfrową stopę zwrotu. Kupując akcje wszystkich debiutantów w ostatnim roku (jeśli przechodziła z NC, to pod uwagę braliśmy kurs odniesienia) i pozbywając się ich w debiucie (po cenie z zamknięcia), można było zarobić średnio 11 proc. To całkiem dobry wynik, bo kapitał w ofertach publicznych jest zazwyczaj zamrożony najwyżej kilka tygodni.

Kolejnym argumentem, który może być brany pod uwagę przy zakupie akcji PZU, jest zachowanie kursów po debiucie. Kursy sześciu spó- łek są obecnie poniżej ceny debiutu, kolejnych osiem notuje wzrost. Siedem osiągnęło dwucyfrowy wzrost (od 10 do 68 proc.). Jeśli pozostawilibyśmy w portfelu akcje wszystkich 14 ostatnich debiutantów, to stopa zwrotu wyniosłaby 16 proc.

W przypadku największej ubiegłorocznej oferty, czyli Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), dobrym rozwiązaniem była sprzedaż akcji w debiucie. Energetyczna spółka, której oferta była warta blisko 6 mld zł, zadebiutowała z 13-procentową przebitką. Dziś jest notowana poniżej ceny emisyjnej. Okazuje się również, że w ostatnich miesiącach słaby debiut oznaczał też słabe zachowanie kursu po inauguracji. Tak było w przypadku spółek Intakus oraz Fast Finance, które w pierwszym dniu notowań zanotowały stratę. Później jeszcze strata się pogłębiła. Warto podkreślić, że pozytywnych przykładów jest więcej. Warto przypomnieć Patentusa, który podczas listopadowego debiutu zyskał niespełna 7 proc., ale później dołożył aż 40 proc. Podobnie było z Delko. Z większych ofert i firmowanych przez skarb państwa fason trzymają notowania Bogdanki. W debiucie kurs akcji kopalni zyskał blisko 20 proc., a później kolejne 35 proc. Osobną kwestią przy okazji ofert publicznych są redukcje zapisów. Warto wiedzieć, że wysokie redukcje zapisów nie są gwarancją sukcesu na starcie notowań. W ostatnich miesiącach przekonało się o tym kilka spółek.

Maciej

Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy