Piątkowe notowania na giełdach Starego Kontynentu rozpoczęły się od niewielkich spadków, które utrzymują się do popołudnia. Obroty są niewielkie, a inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków. Ostatnie sesje wywindowały główne indeksy do poziomu sprzed sześciu tygodni. Piątkowe notowania przebiegają bardzo spokojnie, na rynek nie napłynęły ani istotne dane makro, ani znaczące raporty spółek. Kolejna ważna porcja makro pojawi się w przyszłym tygodniu, co dodatkowo skłania graczy do ostrożności.
Do kupna nie zachęca też zniżka kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy. Może to oznaczać ujemne otwarcie sesji na Wall Street. Wczoraj Dow Jones odzyskał utracony poziom 9000 pkt. i dzisiaj zapowiada się niewielka korekta.
Do godz. 15.00 we Frankfurcie Xetra Dax stracił 0,89 proc., w Londynie FTSE 0,27 proc., a w Paryżu CAC 40 spadł o 0,85 proc.
Niewielka przecena zdominowała sektor technologiczny, dzień po tym, jak amerykański producent światłowodów Ciena i wytwórca mikroprocesorów Cree przekazały słabe wyniki. Tanieją akcje producentów chipów, na czele z liderami sektora: holenderski ASML spadł o 6,7 proc., francusko - włoski STMicroelectronics stracił 2,8 proc., a niemiecki Infineon 4,7 proc.
Prawie 8 proc. spadła wycena szwedzkiego producenta komórek Ericssona, który dzień wcześniej zyskał aż 25 proc. Tanieją również akcje operatorów telekomunikacyjnych. Prawie 4 proc. stracił francuski operator komórkowy Orange, gdyż Morgan Stanley obniżył spółce rating.
Korekta dotknęła też sektor finansowy. Ponad 4 proc. stracił SEB, który dzień wcześniej mocno wzrósł po publikacji lepszych od oczekiwań wyników. Sytuację skandynawskich spółek finansowych pogorszył Swedbank, pokazując nieciekawe wyniki.
PK