Giełdy Europy umocniły się po danych z rynku pracy

opublikowano: 2002-04-05 16:42

Piątkowe notowania na giełdach Starego Kontynentu zdominowało oczekiwanie na publikację danych makroekonomicznych za Oceanem. Zmiany indeksów oscylowały wokół zera, niewielka była też aktywność rynku.

Jednak publikacja danych o bezrobociu nie przyniosła istotnych zmian indeksów. W marcu stopa bezrobocia w USA wzrosła do 5,7 proc., podczas gdy prognozowano 5,6 proc. W marcu liczba miejsc pracy poza rolnictwem wzrosła o 58 tys., a miesiąc wcześniej spadła po korekcie o 2 tys. a nie wzrosła o 66 tys. jak podawano.

Indeksy nieznacznie umocniły się po tej publikacji. Co prawda, wzrost bezrobocia jest sygnałem niepokojącym, jednak odsuwa datę podniesienia stóp procentowych przez Fed, której obawiają się inwestorzy. W efekcie przed otwarciem sesji w USA poszły w górę kontrakty futures, a za nimi indeksy giełd europejskich. Niemiecki indeks DAX i brytyjski FTSE wzrosły o 0,6 proc., a francuski CAC 40 zyskał 0,02 proc.

W centrum uwagi rynku wciąż pozostaje konflikt na Bliskim Wschodzie. Rozmowy Arafata z amerykańskim negocjatorem zostały dobrze przyjęte przez inwestorów. Jednak nie wszystkie spółki zyskały po czwartkowym apelu George'a W. Busha o wycofanie wojsk izraelskich z miast palestyńskich. W dół poszły spółki paliwowe, ponieważ cena ropy spadła o 1,2 proc. do 26,97 dolara za baryłkę, ze swojego najwyższego od 18 września poziomu 28,15 dolara z czwartku.

Zniżka sektora paliwowego i energetycznego objęła praktycznie wszystkie koncerny z tej branży. W Londynie BP stracił 0,3 proc., Shell 0,6 proc., a w Paryżu TotalFinaElf spadł o 1 proc., a Royal Dutch Petroleum 0,5 proc.

Czwartkowe spadki odrobił sektor farmaceutyczny. Producenci leków tracili po informacji o słabych wynikach amerykańskiego potentata Bristol-Myers Squibb. Na piątkowej sesji GlaxoSmithKline wzrósł w Londynie o 2.7 proc., a francuski Aventis zyskał 1,5 proc.

Po czwartkowym raporcie Della, w którym producent pecetów podtrzymał dobre prognozy, mocno w górę poszły akcje producentów półprzewodników. Niemiecki Infineon zarobił 2,6 proc., a brytyjski projektant chipów ARM Holdings zyskał 2,5 proc. Bez zmian pozostał jedynie francusko – włoski lider sektora STMicroelectronics. Nastroje wśród producentów chipów poprawiły się dzięki analitykom Commerzbanku, którzy podnieśli rekomendację dla Infineon do „akumuluj”.

PK