Giełdy strefy euro kończą piąty dzień wzrostów

opublikowano: 2001-09-28 16:21

Po doskonałym finiszu czwartkowej sesji w USA główne rynki na Starym Kontynencie od otwarcia systematycznie rosną. Jest to już piąta z rzędu wzrostowa sesja w Eurolandzie. Do godz. 16.00 londyński FTSE wzrósł o 1,5 proc., we Frankfurcie DAX zyskał 2,77 proc., a paryski CAC 40 zarobił 0,83 proc. Największym popytem inwestorów cieszą się spółki motoryzacyjne i petrochemiczne. Rynek uważa, iż właśnie te sektory gwarantują stabilną realizację wyników finansowych. Dodatkowo spółki naftowe rosną po niedawnej decyzji OPEC o utrzymaniu wydobycia na poziomie 23,2 mln baryłek dziennie.

W Londynie kurs BP wzrósł o 2,2 proc., Shell o 2 proc., a w Paryżu TotalFina Elf zyskał 2 proc., a Royal Dutch zyskał 3,74 proc. Wcześniej rynek obawiał się spadków w tym sektorze w związku z malejącym portfelem zamówień ze strony linii lotniczych, które po ostatnich atakach terrorystycznych znalazły się na krawędzi bankructwa. We Frankfurcie około 3 proc. wzrosły akcje czołowych spółek motoryzacyjnych: BMV, DaimlerChrysler i Volkswagen. W Paryżu Renault zyskał 4,17 proc., a Peugeot 5,5 proc.

Starty zaczął odrabiać też przeceniony na ostatnich sesjach sektor technologiczny. Niemiecki producent oprogramowania SAP zyskał ponad 5 proc. po informacji o planowanym wykupie 30 mln własnych akcji. Producent oprogramowania dla biznesu skupi własne akcje w celu realizacji programu opcyjnego na przejęcia mniejszych firm softwarowych. Wartość transakcji szacowana jest na 400 mln euro. Straty zaczęły odrabiać również spółki telekomunikacyjne i producenci chipów. Kurs wytwórcy półprzewodników STMicroelectronics wzrósł o 7,96 proc., Philips Electronics zarobił 7 proc. a niemiecki Infineon zyskał 8,8 proc. Niższe wzrosty notują producenci telefonów komórkowych: Alcatel +1,22 proc., Ericsson +4 proc., a Nokia + 3,33 proc.

Dodatnie otwarcie sesji w USA rokuje zamknięcie giełd europejskich w zielonej strefie, dzięki czemu strefa euro zakończy tydzień z pięcioma sesjami wzrostowymi, od czego zdążyliśmy już się odzwyczaić.

Paweł Kubisiak, [email protected]