Giełdy w dół, znów spadają obligacje PIIGS

Open Finance
opublikowano: 07-09-2010, 18:04

Seria wzrostów na GPW została przerwana, choć WIG20 należał do najwolniej spadających indeksów na kontynencie. Inwestorzy sprzedawali akcje zaniepokojeni spadkiem cen obligacji rządowych.

Obraz rynków finansowych przypominał dziś taflę jeziora, do którego wrzucono kamień - wywołana fala zatoczyła szeroki krąg zagarniając za sobą coraz większą przestrzeń.

Kamieniem okazały się sugestie dotyczące konieczności dokapitalizowania banków niemieckich kwotą 105 mld EUR, aby mogły one spełnić nowe wymogi kapitałowe (10 proc. wskaźnika wypłacalności). Jednocześnie The Wall Street Journal podał, że część europejskich banków mogła oszukiwać przy stress-testach przeprowadzonych na początku lipca, uwzględniając krótkie pozycje na rynkach obligacji (co pozwoliło im nie podawać pełnych pozycji długich).

Rynki zareagowały przeceną banków. Potrzeba emisji akcji na kwotę 105 mld EUR sama w sobie byłaby groźna dla kursów. Po drugie banki europejskie posiadają duże pozycje obligacji w krajach PIIGS, dlatego ewentualne straty na tych pozycjach oznaczałyby konieczność podniesienia kapitałów nawet w większym stopniu niż podano.

W konsekwencji inwestorzy zaczęli wyprzedawać obligacje Grecji, Irlandii i Portugalii, ponieważ obawiają się, że banki będą chciały zmniejszyć skalę zaangażowania w aktywach, które mogą przynieść straty i zwiększyć potrzeby kapitałowe banków. A kiedy obligacje ruszyły w dół, tym bardziej wzrosło prawdopodobieństwo pojawienia się strat w bankach - w ten sposób powstało błędne koło. Tymczasem spread (różnica w rentowności) między niemieckimi i greckimi obligacjami wzrósł dziś do 942 pkt bazowych z 914 wczoraj. Brakuje jeszcze 31 pkt do rekordu z 7 maja (dnia, przed którym MFW i UE ogłosiły powstanie pakietu pomocowego dla państw zagrożonych utratą płynności). Spread między niemieckimi i irlandzkimi obligacjami wzrósł do rekordowego poziomu 379 pb.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Niepokój z rynku obligacji przelał się na rynki akcji, lecz GPW - jako że problem spadku cen obligacji PIIGS dotyczy nas tylko pośrednio - traciła najmniej. WIG20 stracił 0,4 proc. przy niskich obrotach, a indeks ściągały akcje banków i KGHM. Co ciekawe, PKO BP zyskał 1,4 proc. - bank nie jest członkiem paneuropejskiej grupy kapitałowej, więc całe zamieszanie dotyczy go najmniej. Po drugie prasa spekuluje, że PKO BP nie wygra wyścigu o kontrolny pakiet BZ WBK, co oznacza środki na dywidendę dla akcjonariuszy.

KGHM spadł o 1,8 proc., ponieważ mocnej korekcie poddano ceny miedzi, która potaniała o 1,7 proc. Ropa spadła w podobnej skali, natomiast notowania złota wzrosły (jak zwykle w przypadkach niepokojów rynkowych) o 0,6 proc. do 1259 USD za uncję - to najwyższe notowania od 28 czerwca. Brakuje jeszcze 7 dolarów do wyrównania rekordu wszech czasów (z 21 czerwca).

Euro potaniało o 1 proc. wobec dolara, ponieważ przedstawione wyżej kłopoty dotyczą krajów członkowskich i sektora bankowego na kontynencie. Euro pociągnęło za sobą złotego, który stracił 1,6 proc. do dolara i 0,5 proc. wobec EUR. Frank podrożał u nas o 1,8 proc. do 3,067 PLN.

Niewielki spadek WIG20 przy skromnych obrotach sugeruje, że GPW jest do pewnego stopnia odporna na światowe zawirowania. Oczywiście, nie można było oczekiwać zwyżki w tej sytuacji, ale płytka korekta i tak może zostać odebrana jako przejaw siły rynku.

Emil Szweda, Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Polecane