Giełdy w Europie kończyły dzień pod kreską

WST
opublikowano: 2008-07-02 18:16

Mieszany przebieg miały środowe notowania na zachodnioeuropejskich giełdach. W większości przypadków indeksy zakończyły dzień kolejną ujemną zmianą wartości, choć przez długie godziny przewagę na rynku mieli kupujący.

Stronę popytową wspierały tym razem banki (przede wszystkim UBS i Deutsche Bank), które przytłumiły nieco obawy o kondycję sektora finansowego. Być  może, wbrew czarnym prognozom części analityków nie będą potrzebować na przetrwanie dodatkowego zastrzyku wielu miliardów dolarów.

Szwajcarski UBS, największy na starym Kontynencie bank pod względem aktywów, najmocniej dotknięty kryzysem subprime poinformował, że nie musi szukać dodatkowych kapitałów. Z kolei niemiecki rywal ucieszył akcjonariuszy informacją o prognozowanym zysku w drugim kwartale.

Powody do zadowolenia mieli tez posiadacze akcji Societe Generale, drugiego pod względem wielkości banku we Francji. Kurs rósł odbijając się od najniższego poziomu od 2003 r po informacji o zakończeniu procesu odpisów.

Na topie znalazły się też papiery AstraZeneca, wicelidera brytyjskiego rynku farmaceutycznego. To zasługa korzystnej dla spółki decyzji sądu w sprawie jednego z patentów. Na wartości zyskiwały również udziały konkurentów GlaxoSmithKline i Sanofi-Aventis.

W przeciwną stronę poruszał się kurs Mark & Spencer. Gigant detalu odzieżowego z Wysp przestraszył inwestorów pesymistyczną prognozą odnośnie wyników w następnych dwóch latach.