Największe europejskie giełdy zakończyły poniedziałkowe sesje niewielkimi wzrostami. Wyjątkiem była giełda w Londynie, gdzie handel zakończył się minimalnym spadkiem. Brak notowań w USA spowodowała mniejszą aktywność inwestorów.
Paneuropejski indeks FTSE Eurotop 300 zamknął się 0,2 proc. wyżej niż w piątek. DJ Euro Stoxx 50 wzrósł o 0,6 proc. Euro osłabło wobec dolara po tym gdy prezes ECB Jean-Claude Trichet powiedział, że gospodarka Eurolandu ma się coraz lepiej, a inflacja utrzymuje się na niskim poziomie.
Zdrożały akcje spółek naftowych. Prezydent OPEC Purnomo Yusgiantoro powiedział, że kartel może postanowić o kolejnej obniżce wydobycia w maju, jeśli kwietniowa nie przyniesie oczekiwanego efektu w postaci wzrostu kursu baryłki. W górę poszedł kurs BP, lidera branży naftowej w Europie. Zdrożały także papiery Shella. Koncern poinformował o odkryciu nowych złóż w Morzu Śródziemnym.
Na giełdzie paryskiej mocno podrożały papiery koncernu Alstom. Francuski koncern, który jeszcze niedawno stał na krawędzi bankructwa, wygrał wart 100 mln EUR kontrakt w USA. Inwestorzy kupowali również papiery producenta elektroniki, spółki Thales. Analitycy Deutsche Bank podnieśli cenę docelową akcji spółki po tym gdy przedstawiła ona dobre wyniki kwartalne.
Po stronie spadków znalazły się spółki branży motoryzacyjnej. Na giełdzie we Frankfurcie spadła cena papierów największego europejskiego producenta aut, Volkswagena. Inwestorzy obawiają się znacznego spadku zysków spółki w ubiegłym roku. W dół poszedł także kurs DaimlerChryslera. Powodem były pogłoski o znacznym wzroście zysku operacyjnego Mitsubishi Motors, którego 37 proc. akcji należy do niemieckiego koncernu.
Wyraźnie staniały akcje Vodafone. Inwestorzy wciąż obawiają się negatywnych skutków licytacji ofert przejęcia AT&T Wireless, w której spółka bierze udział. Vodafone miał zaoferować 35 mld USD, Cingular Wireless podbił podobno ofertę do 38 mld USD.
MD