Giełdy w Europie powoli odreagowują

WST
03-07-2008, 10:28

Na europejskich giełdach jest w czwartek bardzo nerwowo. Po porannych gwałtownych spadkach, rynki próbują się podnieść. Jeszcze przed południem udało się to londyńskiej giełdzie. Parkiety w Paryżu i Frankfurcie mają jeszcze trochę do odrobienia.

Rano, piątą sesję z rzędu spadały z kolei rynki na Dalekim Wschodzie, notując najdłuższą od 54 lat spadkową serię.

Obserwowana wzmożona podaż walorów to rezultat kolejnych rekordów ropy, które wzmagają obawy o negatywne przełożenie się na wyniki spółek i spowolnienie gospodarcze. Wpływ na zachowanie inwestorów ma także wyczekiwanie na decyzję ECB w sprawie stóp procentowych.

Również na parkietach naszego regionu mamy do czynienia ze spadkami. Kwadrans po 11-tej indeks w Pradze tracił blisko 2,2 proc., zaś w Budapeszcie 1,2 proc. Również w przypadku tych parkietów widoczne są próby odrwagowania.

W gronie najmocniej przecenianych papierów znajdują się należące do przedstawicieli sektorów mocno uzależnionych od cen paliw. Ponownie na wartości tracą koncerny motoryzacyjne, linie lotnicze i spółki chemiczne.

Pikują notowania Daimlera, któremu dodatkowo zaszkodziły dane o sprzedaży samochodów na amerykańskim rynku. Gracze pozbywali się udziałów Toyoty. Bolesną stratę ponieśli też akcjonariusze Hyundaia.

Kurs papierów Air France-KLM, największego operatora lotniczego w Europie zniżkuje o ponad 3 proc. Analitycy Deutsche Banku obniżyli im rekomendację z „trzymaj” do „sprzedaj”, sugerując obniżenie prognozy wyników finansowych.

Mocno po kieszeni obrywają posiadacze akcji spółek wydobywczych i stalowych. Wyprzedaż widoczna jest między innymi w przypadku papierów ArcelorMittal, największej na świecie spółki hutniczej i BHP Billiton, lidera sektora górniczego.

Przecena nie omija też rynków technologicznych. We Frankfurcie dołuje kurs papierów Nvidii, drugiego na świecie pod względem wielkości producenta procesorów graficznych. Firma zredukowała swoje szacunki odnośnie wyników finansowych na drugi kwartał. Powodem jest spadek popytu i rosnąca konkurencja.

W niełasce graczy znalazły się także walory UBS. Największy na Starym Kontynencie bank pod względem aktywów, zdaniem analityków Citigroup, może potrzebować kolejnego dopływu nowych kapitałów. W minionych trzech kwartałach instytucja odpisała łącznie już 38 mld USD z powodu strat poniesionych na rynku kredytowym. Ponoć ma jeszcze zagrożone aktywa o wartości co najmniej 83 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Giełdy w Europie powoli odreagowują