Europejskie giełdy zakończyły wtorkowe notowania wzrostami. Rynki pociągnęły w górę papiery spółek naftowych oraz eksporterów. Zdecydowały o tym rosnące kursy ropy i dolara.
Na zamknięciu rosły indeksy wszystkich 17 największych europejskich rynków akcji. Niemiecki DAX zyskał 1,4 proc. wartości, francuski CAC 40 wzrósł o 0,9 proc., a brytyjski FTSE 100 zwyżkował o 0,6 proc.
Zdrożały akcje spółek naftowych. W poniedziałek Międzynarodowa Agencja Energii szósty miesiąc z rzędu podwyższyła prognozę popytu na paliwa. Wywołało to natychmiast wzrost cen ropy. Na NYMEX jej kurs skoczył do poziomu nie notowanego od trzech tygodni. Na europejskich giełdach w górę poszły kursy największych spółek naftowych, m.in. brytyjskiego Shell Transport & Trading, francuskiego Total i włoskiego Eni. W górę poszła również cena papierów norweskiego Statoila.
Wzrost kursu dolara po znacznie lepszych niż oczekiwano danych o wzroście sprzedaży detalicznej w marcu w USA wywołał popyt na akcje spółek, których wyniki w dużym stopniu zależą od koniunktury za oceanem. W górę poszła cena papierów L'Oreal. Francuski producent kosmetyków prawie jedną trzecią sprzedaży generuje na amerykańskim rynku. Podrożały również akcje LVMH Moet Hennessy Louis Vuitton. Cenę docelową papierów największego na świecie producenta dóbr luksusowych podwyższyli analitycy UBS. Popytem cieszyły się także akcje brytyjskiego Burberry Group. Dystrybutor dóbr luksusowych przedstawi w środę wyniki za drugie półrocze. 20 proc. jego sprzedaży generowane jest w USA.
Staniały tymczasem akcje Philips Electronics. Największy europejski producent elektroniki użytkowej rozczarował informując o niższej niż oczekiwano sprzedaży w pierwszym kwartale.
MD