Przyczyną pogorszenia nastrojów było ponowne dojście do głosu obaw o przełożenie się spowolnienia gospodarczego na przyszłe wyniki spółek. Nerwowość rynku dodatkowo zwiększyły dane makro zza oceanu. Zarówno poziom wydatków konsumpcyjnych, jak i indeks nastrojów konsumentów okazały się w Stanach Zjednoczonych gorsze od prognoz specjalistów.
O powadze problemu przyszłych zysków przekonuje choćby ostrzeżenie, jakie w piątek napłynęło na rynek ze strony E.ON, niemieckiego giganta sektora użyteczności publicznej. Firma poinformowała, że jej tegoroczny wynik brutto może być bliski dolnej granicy przyjętych wstępnie widełek.
Na londyńskiej giełdzie taniały papiery spółek specjalizujących się w budowie domów i sprzedaży nieruchomości. Pod kreską toczył się także handel walorami banków zajmujących się finansowaniem pożyczek hipotecznych. To następstwo komunikatu o najwolniejszym od ponad dekady marcowym wzroście cen domów.
Przecenie głównych indeksów nie były w stanie zapobiec zwyżkujące wyceny papierów największych spółek surowcowych. Na plusie toczyła się wymiana akcji BHP Billiton a także Rio Tinto, co było zasługą drożejących metali i ropy.
Mocną zwyżką zakończyły tydzień akcje Outokumpu
Oyj. To rezultat spekulacji, że ArcelorMittal chce odkupić od fińskiego rządu
udziały w czwartym pod względem wielkości na świecie producencie stali.