W Londynie podaż zdominowała walory największych kredytodawców hipotecznych. Nastroje w tym segmencie popsuł bank Bradford & Bingley. Instytucja poniosła na amerykańskich papierach dłużnych ponad 180 mln USD strat, co w efekcie zmniejszyło jej ubiegłoroczny zysk o połowę. Jego poziom okazał się również poniżej prognozowanego przez specjalistów.
Dużym wzięciem cieszyły się natomiast papiery British Energy Group. Sięgająca momentami ponad 6 proc. zwyżka kursu była najwyższa w gronie spółek wchodzących w skład indeksu FTSE100. Największy na Wyspach Brytyjskich producent energii pochwalił się zyskiem przed opodatkowaniem wyższym niż zakładały szacunki specjalistów.
Z kolei we Frankfurcie popularne wśród graczy były walory Hylo Real Estate, drugiego pod względem wielkości pożyczkodawcy. Sporym zyskiem mogli też cieszyć się akcjonariusze Commerzbanku i Daimlera.
Ostra przecena stała się udziałem walorów ABB, szwajcarsko-szwedzkiej grupy inżynieryjnej. Z firmy odszedł jej prezes.
Powody do niezadowolenia mieli także udziałowcy
Dassault Systems. Przychody spółki, której oprogramowanie wykorzystywane było do
projektowania Airbusa A380 nie pokryły się z prognozami analityków.