
O godz. 14.26 kurs USD/PLN spadł do niespełna 3,36 zł. Przed decyzją Fed notowania znajdowały się blisko 3,40 zł.
Złoty zyskał również do euro i franka szwajcarskiego.
Na te doniesienia pozytywnie zareagowały też giełdy: futures na amerykańskie indeksy mocno wzrosły, a WIG20 zyskał kilkadziesiąt punktów. O godz. 14.34 indeks blue chipów rósł o 3,5 proc. do 2258 pkt.
Skoordynowana akcja banków centralnych ma na celu zwiększenie ich zdolności do dostarczenia płynności systemowi finansowemu. Ma to złagodzić negatywny wpływ napięć na rynkach finansowych dla dostępności kredytów dla przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.
To kolejny dziś dobry sygnał dla byków, po lepszym od oczekiwań raporcie z rynku pracy USA i obniżce stopy rezerw obowiązkowych w Chinach.
Komentatorzy studzą jednak entuzjazm.
- Czy dostarczenie płynności na rynki można uznać za przełom, skoro problem nr 1 to zadłużenie krajów strefy euro? - ocenia Jens Sondergaards, starszy ekonomista w londyńskim biurze banku Nomura.