Giełdy w USA czekają na następne dane makro

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-11-25 22:02

Zweryfikowanie danych o wzroście amerykańskiego PKB w III kwartale do najwyższego od 20 lat poziomu i wzrost wskaźnika nastrojów konsumentów najwyżej w tym roku nie wystarczyły do kontynuacji zwyżek na Wall Street. Do ostrożności skłaniała perspektywa środy, która przyniesie jeszcze więcej danych o stanie największej gospodarki świata. Pod koniec sesji zdecydowanie przeważała podaż.

Podwyższenie szacowanego tempa wzrostu PKB w III kw. z 7,2 do 8,2 proc. wywołało pozytywną reakcję, ale nie przełożyło się na wzrosty kursów. Podobnie stało się ze wskaźnikiem Conference Board, który osiągnął w listopadzie najwyższą wartość w tym roku. Inwestorzy nie zareagowali również na podniesienie prognozy przyszłorocznego wzrostu gospodarczego do 4,5 proc. przez National Association for Business Economics. Rozczarowały jedynie dane z rynku nieruchomości, gdzie mocniej niż sądzona spadła sprzedaż istniejących domów. W środę czeka nas jeszcze większy wysyp danych makroekonomicznych, w tym: liczba nowych bezrobotnych, zamówienia na dobra trwałego użytku, dochody i wydatki osobiste oraz wskaźnik nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan. Taka liczba informacji to efekt czwartkowego Święta Dziękczynienia.

Ciekawie było w sektorze finansowym, który coraz bardzie się konsoliduje. Rósł kurs Citigroup, który poinformował o przejęciu za 1,25 mld USD oddział klientów indywidualnych Washington Mutual. Akcje celu-przejęcia potaniały o 4 proc., co dowodzi rozczarowania rynku ustaloną ceną. Z kolei Independence Community Bancorp oferuje 1,4 mld USD konkurencyjnemu Staten Island Bancorp. Propozycja zawiera 16-proc. premię w stosunku do dotychczasowej wyceny Staten. Przypomnijmy, że miesiąc temu Bank of America rozpieścił udziałowców bostońskiego FleetFinancial 41-proc. premią. Rosły kursy banków inwestycyjnych Goldman Sachs Group i Morgan Stanley, którym rekomendacje podwyższyli analitycy z JP Morgan.

Szczególne powody do zadowolenia mieli akcjonariusze Xeroxa. Producent sprzętu biurowego zyskał 8 proc. Rynek z opóźnieniem zareagował na poniedziałkową optymistyczną prognozę zysku na lata 2003-2004. W poniedziałek kurs spółki nieznacznie tracił, a we wtorek – gdy Lehman Brothers i Merrill Lynch podwyższyli rekomendację dla Xeroxa – z nawiązką odrobił straty.