Amerykańskie giełdy odrobiły straty z pierwszej części sesji, ale główne indeksy wciąż są w pobliżu poziomu ostatniego zamknięcia. Brak wyraźnych sygnałów, które mogłyby skłaniać inwestorów do kupowania akcji. Ożywienie na rynku obligacji wskazuje, że część inwestorów postanowiła szukać tam bezpiecznej przystani dla swoich pieniędzy.
Inwestorzy stopniowo oswajają się z myślą, że wojna z Irakiem potrwa co najmniej kilka miesięcy. Rosną obawy, że może to spowolnić i tak rozwijającą się w wolnym tempie gospodarkę. W czwartek potwierdzono wstępne dane, z których wynikało, że w IV kwartale PKB wzrosło o 1,4 proc. Trochę lepsze niż oczekiwano dane z rynku pracy miały dwuznaczny wydźwięk. Choć liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła, utrzymuje się wciąż powyżej uznawanego za istotny poziomu 400 tys.
Wśród blue chipów ze średniej przemysłowej Dow Jones drożeją przede wszystkim spółki tzw. starej gospodarki. W górę idzie cena papierów koncernu farmaceutycznego Merck, producentu sprzętu budowlanego i drogowego Caterpillar, Procter & Gamble, producenta kosmetyków i artykułów codziennego użytku i przecenionej mocno w ostatnim czasie Altria Group, producenta papierosów. Największy wzrost notują jednak papiery McDonald's.
Według prasy, największa sieć fast-food na świecie prowadzi rozmowy z jedną z firm specjalizujących się w przejęciach na temat sprzedaży udziałów Partner Brands, swojej spółki zależnej, która kontroluje sieci Chipotle Mexican Grill, Boston Market i Donatos Pizzeria.
Najmocniej przecenionymi papierami są przedstawiciele spółek ‘cyklicznych’, koncernu aluminiowego Alcoa i producenta papieru International Paper.
Na rynku spółek technologicznych o prawie 15 proc. spada cena papierów Broadcom, największego na świecie producenta chipów stosowanych w modemach i serwerach. Inwestorzy obawiają się, że zmiana prezesa w ServerWorks, spółce zależnej Broadcom, może negatywnie odbić się na jej wynikach.
MD