Giełdy w USA pod kreską

WST
opublikowano: 2011-10-13 15:47

Czwartkowa sesja na amerykańskich giełdach zaczęła się od spadku indeksów. Jeżeli tendencja utrzyma się na finiszu, przerwana zostanie trzydniowa seria zwyżek.

Przed sesją na parkiet dotarła porcja danych makro. Okazały się dosyć neutralne. Liczba tzw. nowych bezrobotnych zmniejszyła się w minionym tygodniu symbolicznie o 1 tys. do 404 tys. przy prognozie na poziomie 405 tys. Z kolei deficyt handlowy w sierpniu wyniósł 45,6 mld i pokrył się z oczekiwaniami analityków. Warto jednak podkreślić, że osiągnął rekordową wartość w wymianie z Chinami (29 mld USD)


Jednym z głównych elementów sesyjnej układanki jest sezon publikacji wyników kwartalnych. Rezultaty osiągane przez poszczególne spółki determinują podejście inwestorów od ich akcji.  Według analityków, trzeci kwartał nie był specjalnie udany dla spółek. Wskaźnik EPS (zysk na akcję) dla spółek z indeksu S&P500 z wykluczeniem instytucji finansowych mógł wzrosnąć o 13 proc. To najniższa dynamika od końca 2009 r.

Dzisiaj jako pierwszy z grona największych banków wynikami za miniony kwartał „pochwalił” się JPMorgan. Niestety nie miał dobrych wiadomości. Zysk netto obniżył się do 4,26 mld USD z 4,42 mld w analogicznym okresie 2010 r. Te słabe dane powodują przecenę walorów banków z BofA i Citigroup na czele.

W centrum uwagi handlujących znajdą się zapewne akcje Wal-Mart Stores. Największy na świecie detalista i właściciel sieci supermarketów wczoraj po sesji przedstawił prognozę 5-7 proc. wzrostu sprzedaży w roku obrachunkowym 2013.