Amerykańskie giełdy rozpoczęły miesiąc wzrostami. Dow Jones zyskał 0,9 proc., a Nasdaq 1,4 proc. Inwestorzy ruszyli na zakupy po sześciu tygodniach spadków. Choć wskaźnik aktywności sektora wytwórczego spadł w lutym bardziej niż oczekiwano, uznano, że wciąż znajduje się na poziomie wskazującym na jego ożywienie.
W ciągu ostatnich sześciu tygodni Nasdaq stracił ponad 5 proc., a luty był pierwszym od września ubiegłego roku miesiącem, który zakończył spadkiem. Dow Jones i S&P500 straciły mniej, ale dość, aby inwestorzy ruszyli na zakupy zachęceni przeceną akcji. Dodatkową zachętą było utrzymanie się wskaźnika ISM aktywności przemysłu wytwórczego w pobliżu najwyższej wartości od blisko dwóch dekad.
W czasie sesji kursy J.P. Morgan Chase, Altrii i Wal-Mart, blue chipów ze średniej Dow Jones, osiągnęły 52-tygodniowe maksimum. Mimo obniżki rekomendacji przez J.P. Morgan Securities zdrożały akcje Intela. W pierwszej części sesji kurs potentata rynku mikroprocesorów wyraźnie spadał. Straciły na wartości papiery Coca-Coli. Koncern ujawnił, że jeden z jego byłych pracowników oskarżył go o fałszowanie wyników.
Przez całą sesję drożały akcje Sprint FON, trzeciego amerykańskiego telekomu, oraz jego oddziału komórkowego Sprint PCS. Spółka zapowiedziała powrót do notowań jednego rodzaju akcji. Posiadacze papierów Sprint PCS otrzymają za każdy z nich po dwie akcje spółki-matki.
Na Nasdaq rekordowo zdrożały akcje Sepracoru. Spółka otrzymała warunkową zgodę od regulatora rynku farmaceutycznego na badania kliniczne leku na bezsenność. Jej kurs skoczył o ponad 50 proc. W znacznie gorszych nastrojach byli akcjonariusze Medimmune. Producent leków zapowiedział, że pierwszy kwartał będzie miał gorszy niż zapowiadał.
MD