NOWY JORK (Reuters) - Indeksy giełd na Wall Street nieznacznie wzrosły w piątek, ponieważ uczestnicy rynku doszli do wniosku, że zmiany w Białym Domu przyczynią się do poprawy sytuacji gospodarczej. Jednak słabe informacje z rynku pracy ograniczyły entuzjazm inwestorów.
Mimo niewielkich wzrostów w piątek, indeksy zniżkowały w perspektywie całego tygodnia, a Dow Jones przerwał ośmiotygodniową serię zwyżek. W centrum uwagi znalazła się informacja, że w listopadzie stopa bezrobocia w USA wzrosła do sześciu procent.
W piątek dymisję na ręce prezydenta George'a W. Busha złożyli sekretarz skarbu Paul O'Neill i doradca ekonomiczny Białego Domu, Lawrence Lindsey.
"Te dymisje to dobra wiadomość dla gospodarki. Rynek nie miał zbyt dużo zaufania do O'Neilla, ponieważ nie był on w stanie wyartykułować strategii dla dolara oraz brakowało mu kompetencji" - powiedział Bill Strazzullo, analityk State Street Global Markets. Indeks Dow Jones wzrósł o 0,26 procent do 8.645,77 punktu, a Nasdaq Composite zyskał 0,83 procent i zwyżkował do 1.422,44 punktu.
W całym tygodniu Dow stracił 2,8 procent, a Nasdaq obniżył się o 3,8 procent.
Zniżkowały akcje komputerowego giganta IBM, ponieważ Salomon Smith Barney obniżył rekomendację dla akcji spółki. Koncern poinformował również, że planuje kupić producenta oprogramowania - Rational Software.
Inwestorzy pozytywnie zareagowali natomiast na debiut Chicago Mercantile Exchange Holdings. Akcje jednej z większych giełd finansowych w USA zyskały na wartości 23 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))