Giełdy z małym poślizgiem zareagowały na decyzję Fed

Przemek Barankiewicz
29-06-2001, 00:00

Giełdy z małym poślizgiem zareagowały na decyzję Fed

Amerykańskie giełdy z opóźnieniem, ale zdecydowanie, zareagowały na szóstą w tym roku obniżkę stóp przez Fed. Górę wzięło przekonanie, że Alan Greenspan, szef instytucji, ma lepszy obraz makroekonomii i jeśli sądzi, że 25-punktowe cięcie oprocentowania było wystarczające, to gospodarka powoli powraca do równowagi.

W trakcie sesji zawieszono notowania Microsoftu. Akcje spółki nieznacznie zyskał po oddaleniu przez sąd apelacyjny wyroku skazującego przedsiębiorstwo Billa Gatesía na podział. Spółką, która pociągnęła do góry indeks Nasdaq, było Cisco Systems. Firma ta znalazła się na opublikowanej w czwartek liście „10 niezwykłych wartości”, którą każdego roku sporządza bank inwestycyjny Lehman Brothers. Wybiera on akcje, które powinny przynieść największe zyski w kolejnych 12 miesiącach. Tym razem na liście dominowały spółki starej gospodarki, m.in. Alcoa, Harley-Davidson i Washington Mutual. W górę poszła cena Honeywell, gdyż okazuje się, że General Electric nie składa broni i nadal walczy o przeforsowanie fuzji obu podmiotów. Zdecydowanie poprawiła się także wycena lidera na rynku baz danych — Oracle. Spółka poinformowała, że przed końcem roku popyt na jej wyroby winien wrócić do „normalnego poziomu”. Poważna zwyżka spotkała Alterę, producenta zaawansowanych technologicznie chipów. Nieco gorzej wiodło się papierom motoryzacyjnego koncernu Daimler Chrysler, który także ograniczy zatrudnienie.

Bardziej nerwowo było na giełdach Starego Kontynentu. Początek sesji to spadki po słabej środzie w USA i zapowiedziach redukcji etatów w fińskiej Nokii. Największy producent komórek zwolni 1 tys. pracowników zajmujących się budowa sieci telefonii mobilnej. Na rynek bardziej podziałał wzrost notowań brytyjskiego Vodafone, którego akcje wyemitowane w związku z przejęciem Spanish Airtel nieprędko zagoszczą na parkiecie. Nagły wybuch popytu spowodowała jednak zwyżka na rynku terminowym za Atlantykiem. Nastroje zmieniły się o 180 stopni, a część graczy spekulowała, że śladem Fedu pójdzie EBC i obniży stopy w Eurolandzie. Przez cały dzień słabo spisywały się za to spółki naftowe. Powodem jest znaczna obniżka rynkowych cen ropy. Udziałowcy British Petroleum, Shell T&T, Royal Dutch Shell i Total Fina Elf stracili na zamknięciu sesji po kilka procent.

Najgorsza koniunktura panowała na kontynencie azjatyckim. Wśród graczy królowało przekonanie, że działania Fedu nie dadzą efektu. Spadały notowania producentów hi-tech, którzy są głównymi eksporterami do USA. W Japonii oliwy do ognia dolała wiadomość o słabej produkcji przemysłowej w maju i brak reakcji banku centralnego, który mimo niepokojących danych nie chciał zwiększyć podaży pieniądza na rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Giełdy z małym poślizgiem zareagowały na decyzję Fed