- Problemem Huty Łaziska, która od początku lutego nie pracuje z powodu braku prądu, we wtorek zajmie się rząd - zapowiedział w poniedziałek wicepremier, minister edukacji Roman Giertych, który spotkał się w Łaziskach Górnych z przedstawicielami zagrożonej utratą pracy załogi huty.
Przyjazd Giertycha do huty był spełnieniem obietnicy, jaką wicepremier dał 21 czerwca protestującym przed gmachem Sejmu hutnikom. Kolejne spotkanie, z udziałem m.in. przedstawicieli hutników, Urzędu Regulacji Energetyki (URE), resortu gospodarki i Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), ma odbyć się w przyszłą środę (12 lipca) w Kancelarii Premiera.
äZrobię wszystko co w mojej mocy, aby prąd został przywrócony i huta ruszyłaö ľ powiedział wicepremier. Jeszcze przed przyjazdem do Łazisk Giertych zwrócił się w sprawie huty do ministra sprawiedliwości, prosząc o wyjaśnienie prawnych aspektów problemów zakładu.
Giertych zapowiedział, że oprócz postawienia sprawy huty na wtorkowym posiedzeniu rządu, w ciągu tygodnia zaprosi do siebie ambasadora Szwecji (huta spiera się o tańszy prąd ze szwedzkim koncernem Vattenfall, zarzucając mu łamanie prawa), aby porozmawiać z nim na temat postępowania tego koncernu i jego konsekwencji.
Wicepremier i Liga Polskich Rodzin mają też złożyć w prokuraturze wniosek o zbadanie kulisów prywatyzacji przed kilkoma laty Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego (GZE), którego inwestorem został wówczas Vattenfall. Giertych uważa, że zbadania wymaga zarówno cel prywatyzacji zakładu energetycznego przez ówczesnego ministra skarbu Emila Wąsacza, jak i mechanizm sprzedaży akcji firmy inwestorowi oraz to, czy wypełnia on warunki umowy prywatyzacyjnej.
äW najbliższych dniach złożymy zawiadomienie w sprawie pana Wąsacza i działań dotyczących prywatyzacji GZE. Znam przynajmniej dwa, w moim przekonaniu, przestępcze przypadki prywatyzacji zorganizowane przez tą grupę (Wąsacza - PAP). Sądzę, że to jest po prostu trzeci, kolejny przykład działania w sposób niezgodny z interesem Skarbu Państwaö ľ wyjaśnił.
Podczas spotkania z hutnikami wicepremier ocenił, że sprawa wstrzymania dostaw prądu dla Huty Łaziska jest äewidentnym przykładem nieuczciwej konkurencjiö (hutnicy oskarżają Vattenfall, że broni interesów szwedzkiej huty, firma zaprzecza). Odwołał się do swojej praktyki prawniczej, stwierdzając, że zna wiele przypadków nieuczciwych działań na szkodę polskich firm, których tłem jest zagraniczna konkurencja lub np. chęć przejęcia atrakcyjnych działek.
Rzecznik GZE (obecnie Vattenfall Distribution), Łukasz Zimnoch, zapewnił PAP, że inwestor wypełnił wszystkie wymogi umowy prywatyzacyjnej, dodatkowo przeznaczając kilka milionów złotych na przedsięwzięcia związane z rozwojem regionu. Po raz kolejny odrzucił oskarżenia, jakoby jego firma w sporze z Hutą Łaziska łamała prawo.
Przedstawiciele huty przedstawiali wicepremierowi swoje argumenty, po raz kolejny oskarżając GZE o nierespektowanie prawa, a wojewodę śląskiego o jego nieskuteczne egzekwowanie. Huta opiera swoje argumenty na prawomocnym wyroku sądu, zgodnie z którym wydany został tytuł wykonawczy do rozporządzenia prezesa Urzędu Regulacji Energetyki z 2001 roku. Zgodnie z nim, do czasu rozstrzygnięcia sądowych sporów firm, huta powinna otrzymywać prąd w cenie 67 zł za megawatogodzinę.
GZE argumentuje, że obecne ceny taryfowe są blisko dwukrotnie wyższe, a dostarczanie energii jednemu odbiorcy po cenach innych niż taryfowe byłoby niezgodne z prawem. Swoje argumenty podpiera innymi wyrokami sądów; huta wskazuje jednak na ich nieprawomocność lub uchylenie w innych instancjach. Próby mediacji między stronami zakończyły się fiaskiem.
Podczas poniedziałkowego spotkania z Giertychem hutnicy, często bardzo emocjonalnie, łamiącym się głosem, prosili wicepremiera o wsparcie. Argumentowali, że sytuacja około tysiąca rodzin pracowników huty i firm kooperujących jest dramatyczna. Biegnie procedura zwolnień grupowych dla kilkuset osób. Od lutego załoga jest na tzw. postojowym.
Huta Łaziska to jedyny w Polsce producent żelazostopów dla hut i odlewni; zakład należy również do największych krajowych odbiorców energii elektrycznej; zużywa ok. 1 proc. krajowej produkcji prądu. W ubiegłym roku huta przyniosła ok. 40 mln zł strat.