Man Investments chce podbić nasz rynek. Zaczyna skromnie.
Światowy lider w zarządzaniu funduszami hedgingowymi, którego aktywa sięgają 56,8 mld USD, wyemituje w Polsce obligacje indeksowe Man MGS Access. Inwestorzy mają do wyboru dwa papiery: w dolarach i euro.
— Oferta będzie warta co najmniej po 300 mln w każdej walucie, jednak ostateczna wartość jeszcze nie jest znana — powiedział Mark Chambers, dyrektor ds. sprzedaży w Europie Man Investments.
Warto jednak podkreślić, że nie jest to propozycja dla przeciętnego polskiego inwestora. Man Investments celuje raczej wyżej. Świadczy o tym minimalny wkład w inwestycję, w zależności od waluty wynosi: 10 tys. USD i 10 tys. EUR.
Nowy gracz nie ogranicza się do wypracowania zysku dla swoich klientów.
— Szacujemy, że stopa zwrotu z inwestycji wyniesie co najmniej 11 proc., dodatkowo gwarantujemy ochronę kapitału —tłumaczy Sebastian Schafer, dyrektor ds. relacji w Europie i Afryce Man Investments.
Firma nie jest funduszem hedgingowym.
— Man Investments to fundusz funduszy. Szukamy dla klientów najlepszych funduszy hedgingowych i tam inwestujemy ich kapitał — dodał Mark Chambers.
Spółka jest częścią Man Group, która świadczy usługi finansowe. Jej akcje są notowane na londyńskiej giełdzie i wchodzą w skład FTSE 100.