Drugi na amerykańskim rynku spec od szybkich pożyczek rozkręca się w Polsce
Moment na ekspansję Dollar Finanscial jest optymalny. Rząd cywilizuje ogromny rynek szybkich pożyczek.
Dollar Financial Group, spółka notowana na Nasdaq wychodzi z ukrycia. W czerwcu ubiegłego roku Amerykanie kupili 75 proc. akcji Optima, gdańskiej spółki specjalizującej się w szybkich pożyczkach, z opcją przejęcia reszty udziałów w ciągu trzech lat. Transakcja przeszła bez echa, bo też nie był to wielki "deal". DFG zapłaciła udziałowcom 5,4 mln USD w gotowce oraz spłaciła 6,3 mln USD długu. Dla Amerykanów sprawa była jednak bardzo ważna. "Polska znajduje się w czołówce najszybciej rozwijających się krajów regionu i ma 38 mln mieszkańców ze znaczącym odsetkiem osób, które nie są obsługiwane przez sektor bankowy" — napisali w komunikacie przesłanym inwestorom.
Optima na razie działa tylko w północnej Polsce, ale jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, przygotowuje się do ekspansji na cały kraj. Nie został jeszcze określony model biznesowy: czy nadal, jak obecnie, będzie pożyczać pieniądze w domu klienta, czy też, wzorem amerykańskiego inwestora, zbuduje sieć oddziałów, w których będzie obsługiwać pożyczkobiorców. Jasny jest natomiast cel — walka o pierwsze miejsce w Polsce.
Urząd się ograniczył
Moment na ekspansję wydaje się wymarzony. Do maja Polska powinna dostosować ustawę o kredycie konsumenckim do unijnych wytycznych. Nie zdąży, to raczej pewne, bo rząd dopiero przygotowuje projekt noweli. Ale mniejsza z tym. Ważne są zmiany, jakie znalazły się w projekcie ustawy. Są rewolucyjne.
— Mamy do czynienia z rzadko spotykaną sytuacją, w której urzędnicy, w imię założeń wolnorynkowych, postanowili sami świadomie ograniczyć zakres swoich kompetencji — mówi Krzysztof Wojdyło z kancelarii Wardyński i Wspólnicy.
To ukłon pod adresem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który przygotował założenia do projektu. Po dokładnym przyjrzeniu się rynkowi szybkich pożyczek, UOKiK doszedł do wniosku, że obecne, ostre regulacje nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Ustawa o kredycie konsumenckim jest częścią regulacji, które miały ograniczyć lichwę. Opierają się one na dwóch filarach: pierwszym jest tzw. ustawa antylichwiarska, ograniczająca maksymalną wysokość odsetek do czterokrotności stopy lombardowej. Ustawa o kredycie dołożyła jeszcze próg łącznych kosztów pożyczki, które nie mogą przekroczyć 5 proc. pożyczanej sumy. O ile kagańca z oprocentowaniem poluzować się nie da, to ograniczenie kosztowe było i jest powszechnie obchodzone. Firmy pożyczkowe znalazły na to sto sposobów: dodatkowe ubezpieczenia, opłaty za wizytę w domu klienta itp. Niektóre zrobiły z tego po prostu biznes. Nielegalny biznes.
— Firmy pożyczkowe wprowadziły opłaty przygotowawcze, które nie są zwracane, jeśli klient odstąpi od umowy. Niestety, ludzie podpisują je bez przeczytania. W warunkach są natomiast takie wymogi, jak np. żyrant do każdych pożyczanych 5 tys. zł, a gdy ktoś pożycza 100 tys. zł, to może mieć z tym spory kłopot, czy zabezpieczenie na depozycie, którego wartość musi być trzykrotnie wyższa od udzielanej pożyczki itd. — wylicza Longina Kaczmarek, miejski rzecznik praw konsumenta w Szczecinie, która przez lata walczyła z systemami argentyńskimi, a teraz z ich pogrobowcami, czyli oszukańczymi firmami pożyczkowymi.
Doświadczenia z tych batalii skłaniają ją do takich samych wniosków, jakie wyciągnął UOKiK: próg 5 proc. nie tylko nie chroni klientów, ale pomaga ich naciągać.
— Dodatkowe opłaty stały się normą. Pożyczkobiorca, gdy dowiaduje się, że musi zapłacić coś ekstra, nie widzi w tym nic nadzwyczajnego — mówi Longina Kaczmarek.
W założeniach do noweli UOKiK zaproponował, żeby próg z ustawy w ogóle wyrzucić.
— Urząd wyszedł z założenia, że lepiej niż regulator rynek ureguluje się sam. Nie będzie progu, ale nie będzie też różnych wątpliwych pod względem prawnym pomysłów na kreowanie dodatkowych opłat. Pożyczkodawca będzie natomiast musiał bardzo jasno podać łączny koszt pożyczki — mówi Krzysztof Wojdyło.
Nadciąga cywilizacja
To, co dobre dla klienta, będzie też korzystne dla rynku. Szybkie pożyczki są drogie, ale przy obecnych regulacjach jest to biznes, który niespecjalnie się składa. Z raportów International Personal Finance (IPF), właściciela Providenta, wynika, że poziom złych kredytów wynosi około 30 proc. Jeśli do tego doliczyć koszty udzielenia pożyczki, to 25 proc., jakie maksymalnie może naliczyć pożyczkodawca, nie wystarczy nawet na pokrycie wydatków.
— Rezygnacja z 5-procentowego progu ucywilizuje ten rynek. Nie będzie prób obchodzenia przepisów. To skłoni poważnych graczy do zainteresowania się rynkiem polskim — mówi Piotr Stępniak, szef rady nadzorczej FM Banku, przez wiele lat związany z rynkiem consumer finance.
Wielcy tej części świata finansowego tylko czekają aż zniknie 5-procentowy próg.
— Otrzymujemy szereg zapytań od dużych firm pożyczkowych. Jest grupa amerykańskich biznesmenów, którzy chcą powołać spółkę do udzielania szybkich pożyczek naszej części Europy — mówi anonimowo przedstawiciel firmy konsultingowej.
Rynek szybkich kredytów wart był, według badań UOKiK, 76 mld zł w 2009 r. Z tej kwoty 57 mld zł udzieliły firmy nie będące bankami.
W dobrych rękach
Optima powstała w 1999 r. z inicjatywy i za pieniądze kilku osób
fizycznych. Szefem rady nadzorczej i jedną z najważniejszych osób
w tym biznesie jest Stefan Twardak, były szef GE Capital w Polsce, prezes Towarzystwa Cigna oraz członek zarządu Banku BPH. W latach 1984-93 był wiceprezydentem American Express odpowiadającym za zarządzanie międzynarodowym ryzykiem. Po przejęciu 75 proc. akcji spółki inwestor zadeklarował, że chce zatrzymać na stanowiskach polski menedżment.
Na czym polega rewolucja w kredycie konsumenckim
1Dzisiaj maksymalna wysokość kredytu konsumenckiego może wynosić 80 tys. zł. Kwota wzrośnie do równowartości 75 tys. EUR.
2Nowością będzie tzw. europejski ujednolicony formularz kredytowy. Ma on zawierać takie informacje o kredycie jak: jego koszt, całkowita kwota do spłaty, wysokość oprocentowania, wymagane zabezpieczenia.
3W reklamie kredytu klient dostanie pełną informację nie tylko o rzeczywistej stopie procentowej, ale o wszystkich dodatkowych kosztach.
4Zniknie 5-procentowy próg kwoty wszystkich opłat, prowizji i innych kosztów kredytowych.
5Obecnie kredytobiorca ma 10 dni na odstąpienie od umowy bez podawania przyczyny. Nowela wydłuża termin do 14 dni.
6Kredytodawca będzie mógł zażądać rekompensaty, jeśli kredytobiorca przed terminem odda dług. Dotyczy to tylko kredytów o stałej stopie.
7Nowe zasady będą obowiązywały wszystkich: SKOK-i, parabanki, firmy pożyczkowe. Dzisiaj rygorom podlegają tylko banki.
61,7
mln GBP Taki był zysk (przed opodatkowaniem) International Personal Finance. Brytyjska spółka notowana na londyńskiej giełdzie działa w Polsce (pod marką Provident), Czechach, Słowacji, Węgrzech oraz w Meksyku. W 2008 r. miała 76,3 mln GBP zysku (przed opodatkowaniem). Kryzys nieznacznie wpłynął na przychody IFP. W 2009 r. obroty wyniosły 550 mln GBP, a w 2008 r. 557 mln GBP. IFP specjalizuje się w pożyczkach udzielanych na miejscu u klienta.
16,7
mln USD Tyle w 2009 r. zarobiła (przed opodatkowaniem) Dollar Financial Group. Działa w USA, Kanadzie, Irlandii, Wielkiej Brytanii oraz w Polsce. Akcje grupy notowane są na nowojorskim Nasdaq. W 2008 r. zysk przed opodatkowaniem wyniósł 87,1 mln USD. Podobnie jak zyski w 2009 r. spadły obroty grupy, ale mniej: z 572 mln USD do 527 mln USD. DFG ma sieć ponad 1,2 tys. placówek, w których udziela pożyczek, ale też obsługuje płatności, czeki oraz prowadzi lombardy.