Do kieszeni akcjonariuszy miałby trafić zysk za 2015 r. (5,1 mln zł), a także 23,1 mln zł z kapitału zapasowego. Na jedną akcję przypadłoby 2,5 zł.
Co ciekawe, w ostatnich dniach akcje spółki dokupił członek (lub członkowie, bo komunikaty nie wskazywały, czy jest to jedna, czy więcej osób) rady nadzorczej, a próg 5 proc. przekroczył Christian Josef Hermann.
W 2015 r. spółka nie wypłaciła dywidendy, w latach 2013-2014 na jedną akcję przypadło po 0,42 zł.
O dywidendach z innych spółek giełdowych czytaj na stronie pulsinwestora.pb.pl
