Gigantyczne odpisy w Polimeksie

Emil Górecki
opublikowano: 20-03-2013, 00:00

Budowlany gigant zaskoczył skalą strat. Plan ich pokrycia jest napięty, ale możliwy do realizacji.

Im dłużej zarząd i audytorzy Polimeksu- -Mostostalu przyglądają się księgom i kontraktom spółki, tym gorszy widzą obraz. Spółka zakończyła ubiegły rok z 4,11 mld zł przychodów, 1,09 mld zł straty EBITDA oraz 1,24 mld zł straty netto. To efekt odpisów na realizowane kontrakty (zwiększyły się z 630 mln zł po trzecim kwartale do 900 mln, z czego 290 mln zł brutto obciąża wcześniejsze okresy), aktualizacji wartości firmy (-209 mln zł), korekty wartości nieruchomości (-153 mln zł) czy powiększenia odpisów na należności sporne i nieściągalne (o 60 mln zł).

— Włożyliśmy dużo wysiłku, by zweryfikować wszystkie zagrożenia. Powtórnie przejrzeliśmy każdy kontrakt o wartości powyżej 2 mln zł. Potrzebujemy 2-3 lat, by pokazać zysk operacyjny — mówi Robert Bednarski, wiceprezes ds. finansowych Polimeksu. Skala strat zaskoczyła analityków, którzy spodziewali się, że w czwartym kwartale strata EBIT budowlanej grupy wyniesie 75,4 mln zł. Wyniosła 760,2 mln zł. Kurs spadł o 9,1 proc., do 0,50 gr.

— Spółka ma 260 mln zł gotówki i gigantyczne odpisy. Z planu restrukturyzacyjnego wynika, że straty na kontraktach mogą być pokryte z zaplanowanych emisji warrantów, emisji z prawem poboru i sprzedaży majątku. Jednak poszczególne kroki restrukturyzacji są uzależnione od koniunktury, nastawienia akcjonariuszy oraz instytucji finansowych. Do tej pory wszystko się udawało — mówi Adrian Kyrcz, analityk z DM BZ WBK.

Na osłodę Polimex chwali się portfelem zamówień. Jego wartość to 11,3 mld zł, a dwie trzecie dotyczy energetyki i chemii. Najważniejsze kontrakty to budowa bloku węglowego w Kozienicach oraz dwóch bloków w Opolu. — W Kozienicach prace trwają. W przypadku Opola czekamy na uzasadnienie ostatniego wyroku WSA o oddaleniu skargi na decyzję środowiskową. Potem będziemy musieli podpisać aneks do umowy dotyczący harmonogramu. Nie wydaje mi się, by kwestie wynagrodzenia mogły być problemem, bo przez rok nie doszło do znaczących zmian na rynku budowlanym — mówi Robert Bednarski.

Polimex zidentyfikował prawie 20 nieruchomości, które może sprzedać. — Dezinwestycje nadal będą podstawowym źródłem płynności spółki. Plan zdobycia z tego tytułu 600 mln zł jest niezagrożony — mówi Przemysław Milczarek, dyrektor zarządzający Polimeksu. Budowlana grupa wycofała się z planu sprzedaży udziałów w kolejowym Torpolu. Analizuje jednak sprzedaż części udziałów w fabryce konstrukcji stalowych z Siedlec.

— Rozważamy wydzielenie jej do osobnej spółki, a w dalszej przyszłości sprzedaż części udziałów z zachowaniem kontroli. To bardzo wstępna koncepcja — zaznacza Przemysław Milczarek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane