Jak poinformował Wu Ruilin, wiceszef departamentu kontroli Państwowej Administracji Walutowej, przedsiębiorcy fałszowali, podrabiali i nielegalne wielokrotnie wykorzystywali dokumenty związane z eksportem i importem. Tego typu działania umożliwiały również lokowanie środków pochodzących z innych czynów kryminalnych. Dodał, że oszustwa miały miejsce w 24 miastach i prowincjach.

O ogromnej skali i znaczeniu procederu świadczy fakt, iż informacje z miejsca znalazły przełożenie na notowania chińskiej waluty i surowców. Juan w czwartek traci na wartości, spadają też ceny miedzi i innych strategicznych metali na giełdach w Londynie, Szanghaju i Nowym Jorku.
Z jednej strony to wynik obaw o ekspozycję chińskich banków na firmy objęte dochodzeniem (źródła rządowe mówią o kwocie ponad 3,3 mld USD), z drugiej strony po ograniczeniu procederu istnieje ryzyko zwiększenia podaży surowców, które do tej pory nie trafiały na rynek, gdyż były „blokowane” operacjami finansowymi.
Jak wskazuje Zhou Hao, ekonomista z Australia & New Zealand Banking Group, należy liczyć się z ograniczeniem importu metali do Państwa Środka.