Według naszych rozmówców z branży odzieżowej, Gino Rossi wysłało niedawno do potencjalnych chętnych pytania dotyczące odzieżowej spółki Simple. To rekonesans — test zainteresowania rynku przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu procedury sprzedaży firmy. Nie odbyły się jeszcze żadne rozmowy z zainteresowanymi, którzy w pierwszej kolejności mają podpisać listy o poufności.

— Zapytanie bardziej traktowałbym jako rekonesans wśród kupców, bo ostateczna decyzja o sprzedaży prawdopodobnie jeszcze nie zapadła — zastrzega nasz rozmówca. Tomasz Malicki, prezes Gino Rossi, informuje, że obecnie zarząd nie spotkał się z żadnym z inwestorów chcącym dokonać zakupu odzieżowej firmy.
— Wydaje mi się, że apetyt na sprzedaż spółki Simple wśród akcjonariuszy jest bardzo mały i raczej nie planują ani nie rozważają sprzedaży Simple, szczególnie po przeprowadzonych ostatnio zmianach [m.in. w zespole projektowym — red.]. Choć oczywiście należałoby też zapytać u źródła. Kiedyś rozważano znalezienie inwestora dla spółki, jako jedną z alternatyw pozyskania finansowania dla grupy. Ostatecznie wyemitowaliśmy obligacje. A czy kiedyś w przyszłości Simple zostanie sprzedane, jest uzależnione, jak to zwykle na rynku, od wielu czynników, w tym oferowanej ceny, strategii firmy, ale ta decyzja jest w gestii akcjonariuszy — mówi Tomasz Malicki.
Dwa lata temu spółka prowadziła rozmowy z jednym z funduszów private equity, który oferował za marką ok. 90 mln zł. Do transakcji jednak nie doszło. Obecnie pod szyldem Simple działają w Polsce 54 placówki. W tym roku dołączą kolejne dwie. Spółka przymierza się też do wprowadzenia nowej, bardziej casualowej linii.
W odróżnieniu od części obuwniczej, w części odzieżowej nie jest planowana ekspansja zagraniczna. W pierwszym kwartale2014 r. sprzedaż Simple spadła o 4 proc., do 18,2 mln zł. Zdaniem Mirosława Misztala, prezesa Monnari, branżowego konkurenta, Simple jest dla inwestorów łakomym kąskiem.
— To bardzo dobra marka z dużym potencjałem — uważa Mirosław Misztal. Według innego menedżera, chcącego zachować anonimowość, Simple nie jest już tak atrakcyjne jak kilka lat temu.
Powód? W zeszłym roku ze spółką pożegnała się Lidia Kalita, ostatnia z dwóch sióstr, które dwie dekady temu założyły markę. Jej miejsce zajęła Weronika Pietras, dotychczas pracująca nad kolekcjami w Orsay, znanej marki z niższej półki.
— Wydaje się, że to już nie jest to samo Simple — uważa nasz rozmówca.
Zdaniem spółki, jest wręcz odwrotnie, a nowa kolekcja wiosenna nowej projektantki cieszy się dużą popularnością. Od momentu wprowadzenia nowej kolekcji sprzedaż w salonach Simple wzrosła dwukrotnie. Ten wzrost przełożył się na poziom marży, która zwiększyła się o 8,2 pkt proc. i wyniosła 61,5 proc.