Globalny kapitał już zajmuje pozycję

Andrzej Stec, [email protected]
opublikowano: 2009-03-12 13:26

Lada chwila pęknie bąbel spekulacyjny na amerykańskich obligacjach. Zacznie się napływ pieniędzy na rynek akcji i surowce. Tak twierdzą analitycy DI BRE Banku. Przewidują, że jeszcze w tym półroczu WIG20 poszybuje do 2 tys. pkt.

Wreszcie optymistyczna prognoza. Jej autorami są analitycy Domu Inwestycyjnego BRE Banku.
- Pomimo wylewu ogromnej ilości negatywnych informacji z gospodarek i spółek oraz towarzyszący temu powszechny pesymizm wśród inwestorów, od października indeksy na światowych giełdach znajdują się w trendach bocznych. Z drugiej strony pierwsze pozytywne symptomy już mają miejsce – czytamy w ich najnowszym, miesięcznym raporcie.

Globalny kapitał już zajmuje pozycjęSpecjaliści wskazują, że wskaźniki wyprzedzające koniunkturę wyhamowały spadki lub zaczynają rosnąć od rekordowo niskich poziomów z grudnia (chodzi o ISM, IFO, PMI). Zaczynają rosnąć rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.

Rentowność amerykańskich 10-latek:

Globalny kapitał już zajmuje pozycję

- Inwestorzy powoli odchodzą od scenariusza deflacyjnego na rzecz inflacyjnego. To powinno oznaczać pęknięcie bąbla na amerykańskich obligacjach i powrót części kapitału na przeceniony rynek akcji – prognozuje DI BRE Banku.
Analitycy zwracamy też uwagę, że pomimo złych danych makro i rosnących zapasów nie spadają również ceny surowców, które także powinny być beneficjentem przepływu kapitału z obligacji i rosnących napięć inflacyjnych, począwszy od drugiego półrocza br.

Autorzy raportu zwracają uwagę na niektóre rynki wschodzące. Mimo obniżanych systematycznie prognoz wzrostu gospodarczego giełda w Szanghaju kontynuuje bowiem wzrosty wbrew sytuacji na innych rynkach rozwiniętych. Indeks w Brazylii jest nadal 30 proc. powyżej październikowego dna. Według BRE Siła tych rynków wschodzących świadczy o jednym - budowaniu już pozycji przez globalny kapitał długoterminowy.

A co z GPW? Postrzeganie wśród inwestorów globalnych polskiego rynku i całego regionu CEE powinno się zmieniać wraz z poprawiająca się ocena perspektyw gospodarki niemieckiej.
„W perspektywie najbliższych tygodni warszawska giełda nadal będzie prawdopodobnie silniej skorelowana z rynkami rozwiniętymi niż wschodzącymi. Wreszcie spadek dziennych obrotów na GPW do poziomu 600 mln PLN (z czego istotna część stanowi arbitraż, animacja i własna książka biur maklerskich) świadczy o wygasającej podaży. Niewielka poprawa sentymentu powinna oznaczać dalsze cofnięcie się ze strony sprzedających i pojawienie się wreszcie popytu, ze strony niedoważonych w akcjach instytucji finansowych. Podtrzymujemy opinie, że jeszcze w pierwszym półroczu 2009 WIG20 wzrośnie powyżej 2 tys. punktów.” – czytamy w miesięcznym raporcie DI BRE Banku.