Wreszcie optymistyczna prognoza. Jej autorami są analitycy Domu
Inwestycyjnego BRE Banku.
- Pomimo wylewu ogromnej ilości negatywnych
informacji z gospodarek i spółek oraz towarzyszący temu powszechny pesymizm
wśród inwestorów, od października indeksy na światowych giełdach znajdują się w
trendach bocznych. Z drugiej strony pierwsze pozytywne symptomy już mają miejsce
– czytamy w ich najnowszym, miesięcznym raporcie.
Specjaliści wskazują, że wskaźniki wyprzedzające koniunkturę wyhamowały spadki lub zaczynają rosnąć od rekordowo niskich poziomów z grudnia (chodzi o ISM, IFO, PMI). Zaczynają rosnąć rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.
Rentowność amerykańskich 10-latek:

- Inwestorzy powoli odchodzą od scenariusza deflacyjnego na rzecz
inflacyjnego. To powinno oznaczać pęknięcie bąbla na amerykańskich obligacjach i
powrót części kapitału na przeceniony rynek akcji – prognozuje DI BRE
Banku.
Analitycy zwracamy też uwagę, że pomimo złych danych makro i rosnących
zapasów nie spadają również ceny surowców, które także powinny być beneficjentem
przepływu kapitału z obligacji i rosnących napięć inflacyjnych, począwszy od
drugiego półrocza br.
Autorzy raportu zwracają uwagę na niektóre rynki wschodzące. Mimo obniżanych systematycznie prognoz wzrostu gospodarczego giełda w Szanghaju kontynuuje bowiem wzrosty wbrew sytuacji na innych rynkach rozwiniętych. Indeks w Brazylii jest nadal 30 proc. powyżej październikowego dna. Według BRE Siła tych rynków wschodzących świadczy o jednym - budowaniu już pozycji przez globalny kapitał długoterminowy.
A co z GPW? Postrzeganie wśród inwestorów globalnych polskiego rynku i całego
regionu CEE powinno się zmieniać wraz z poprawiająca się ocena perspektyw
gospodarki niemieckiej.
„W perspektywie najbliższych tygodni warszawska
giełda nadal będzie prawdopodobnie silniej skorelowana z rynkami rozwiniętymi
niż wschodzącymi. Wreszcie spadek dziennych obrotów na GPW do poziomu 600 mln
PLN (z czego istotna część stanowi arbitraż, animacja i własna książka biur
maklerskich) świadczy o wygasającej podaży. Niewielka poprawa sentymentu powinna
oznaczać dalsze cofnięcie się ze strony sprzedających i pojawienie się wreszcie
popytu, ze strony niedoważonych w akcjach instytucji finansowych. Podtrzymujemy
opinie, że jeszcze w pierwszym półroczu 2009 WIG20 wzrośnie powyżej 2 tys.
punktów.” – czytamy w miesięcznym raporcie DI BRE Banku.