Głosowania w Sejmie rozhuśtają złotego

Marek Knitter
opublikowano: 2004-05-07 00:00

W maju polska scena polityczna nie pozwoli na stabilizację kursu złotego. Większość ekonomistów sądzi, że Sejm zaakceptuje nowy rząd dopiero w drugim, a może nawet w trzecim głosowaniu. To z pewnością wywoła silne wahania naszej waluty. Ankietowani przez „PB” ekonomiści nie wątpią, że zacznie ona tracić na wartości, jeśli Marek Belka nie otrzyma w przyszłym tygodniu poparcia w Sejmie.

Pesymiści prognozują, że za euro w końcu maja zapłacimy 4,85 zł, a za dolara 4,08 zł. Część analityków sądzi, że jeśli w kolejnym podejściu pod koniec maja nowy rząd otrzyma poparcie, złoty zacznie się umacniać. Optymiści prognozują, że euro w końcu miesiąca może spaść nawet do 4,58 zł, a dolar do 3,74 zł. Po uspokojeniu sytuacji politycznej wzrośnie znaczenie czynników fundamentalnych. Wysoka dynamika eksportu i produkcji przemysłowej będą przyciągać zagranicznych inwestorów lokujących w polskiej walucie.

Na zamknięciu rynku 30 kwietnia za euro płacono 4,8004 zł, a za dolara 3,994 zł. Oprócz polityki, największy wpływ na wartość złotego miały silne wahania kursu EUR/USD. W konsekwencji nikt z ankietowanych przez nas przed miesiącem ekonomistów nie trafił z prognozami kursu dolara. W przypadku waluty europejskiej było już znacznie lepiej: jej wartość trafnie przewidział Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP (4,80 zł).