Główny akcjonariusz XTB konsekwentnie zmniejsza zaangażowanie w brokerze, wykorzystując wzrost kursu. W środę, 2 września, po zakończeniu sesji, ogłosił rozpoczęcie budowy księgi popytu (ABB) na pakiet 8 proc. akcji. Ich rynkowa wartość po cenie zamknięcia ze środy to 1,64 mld zł. Przy takich transakcjach standardem jest jednak dyskonto, czyli sprzedaż po cenie nieco niższej od giełdowych notowań.
Jeszcze w środę przed północą XX ZW poinformowało XTB, że w ABB sprzedało 9.405.540 akcji spółki po 160 zł za jedną. Oznacza to cenę o 8,2 proc. niższą od kursu z zamknięcia XTB w środę. Po rozliczeniu transakcji XX ZW będzie posiadać nadal 32.661.789 akcji, stanowiących 27,78 proc. kapitału zakładowego i dających taki sam odsetek głosów.
Informacja spotkała się z negatywną oceną inwestorów. Kurs papierów XTB w czwartek zapikował o ponad 8 proc. schodząc do 159,74 zł z 174,30 i notując wolumen obrotów o 18 razy większy niż średnia dla tej pory dnia. Następnie ustabilizował się na pułapie około 161,4 zł. To największa przecena tych walorów od 19. miesięcy.
Sukcesywna sprzedaż akcji XTB
Jakub Zabłocki ma 80 proc. udziałów w XX ZW. Wehikuł ten w ostatnich latach konsekwentnie zmniejszał zaangażowanie w akcjonariacie giełdowego brokera. W maju 2023 r. sprzedał 5,96 proc. po 38 zł, co oznaczało 11-procentowe dyskonto. W lutym 2024 r. na sprzedaż trafiło 10 proc. po 41 zł za walor (dyskonto 12,4 proc.). We wrześniu 2024 r. sprzedano 7,14 proc. akcji po 62,5 zł (dyskonto 8,4 proc.).
Kolejne ABB przeprowadzono w maju ubiegłego roku. Sprzedano wtedy 7,7 proc. po 78 zł, czyli z dyskontem 7,7 proc.
Jeśli teraz XX ZW sprzeda 8-procentowy pakiet, jego zaangażowanie w akcjonariacie XTB spadnie do 27,78 proc.
Podczas środowej sesji, nim jeszcze akcje XTB wystawiono na sprzedaż, kurs brokera spadł na GPW o prawie 5 proc. Wciąż jest jednak blisko historycznych maksimów. Od początku tego roku wzrósł o prawie 140 proc.
Bardzo udane kwartały brokera
XTB ma za sobą historycznie mocne kwartały. Po pierwszym, w którym miało 1,09 mld zł przychodów i 535 mln zł zysku netto, większość analityków spodziewała się spowolnienia, uzasadniając rekord wyjątkowo sprzyjającymi warunkami rynkowymi. Tymczasem w drugim kwartale XTB wypracował wyniki tylko nieznacznie niższe od rekordowych - przychody sięgnęły 992,6 mln zł, a zysk netto 492 mln zł. To - odpowiednio - o 20 i 42 proc. więcej niż wynosił konsens prognoz analityków. Po ujawnieniu wynikowych szacunków pod koniec lipca kurs XTB wystrzelił.
- Konsekwencja doprowadziła nas do miejsca, w którym jesteśmy, co pozwala nam wykorzystać sprzyjające warunki rynkowe wtedy, gdy one zachodzą - mówił wówczas na spotkaniu z inwestorami Omar Arnaout, prezes XTB.
Gros przychodów brokera pochodzi z transakcjach na CFD, instrumentach z wbudowaną dźwignią (wpłaca się tylko część wartości pozycji, tzw. depozyt zabezpieczający). Według statystyk, traci na nich trzech na czterech klientów. W drugim kwartale obrót instrumentami CFD spadł o 20 proc. r/r do 1,8 mln, mimo zwiększenia liczby zarówno klientów ogółem (w drugim kwartale o 333 tys. do 2,85 mln), jak i aktywnych (o 11,7 proc. r/r do 1,4 mln).
Na koniec półrocza wartość aktywów klientów brokera ulokowana w akcjach wynosiła 23,3 mld zł (+8 mld zł w porównaniu z końcem 2025 r.), a ETF-ach 20 mln zł (również prawie o 8 mld zł więcej). Przychody osiągane przez XTB z tych instrumentów, a także z niedawno wprowadzonych opcji, wciąż znaczą niewiele (58 mln zł w drugim kwartale), ale w drugim kwartale ich wkład wzrósł.
