Sprawa dotyczyła zachowania GM wobec wykrycia wady systemu zapłonowego w jego mniejszych i starszych autach. Wada powodowała nagłe wyłączenie silnika, co stwarzało zagrożenie w trakcie jazdy kiedy przestawały działać systemy wspomagania kierownicy i hamulców. GM przyznał, że niektórzy z jego pracowników wiedzieli o wadzie systemu zapłonowego od ponad dekady, ale spółka przez ten czas nie ogłosiła konieczności usunięcia jej w autach, które trafiły do klientów. Dopiero w ubiegłym roku GM ogłosił, że usunie usterkę w 2,6 mln samochodów na całym świecie.

Według prawników zarządzających stworzonym przez GM funduszem, który wypłaca rekompensaty ofiarom, z powodu wady systemu zapłonowego zginęło na świecie co najmniej 124 ludzi, a co najmniej 275 zostało rannych. Rodziny ofiar śmiertelnych mają dostać co najmniej 1 mln USD rekompensaty.