GM nie przedstawił prognozy zysków na cały rok, ale powiedział, że zakończył drugi kwartał z 30,6 miliardami dolarów w gotówce.

Koncern odnotował mniejszą niż oczekiwano stratę w drugim kwartale roku dzięki wysokomarżowej sprzedaży pickupów i agresywnemu cięciu kosztów, które pomogło złagodzić skutki przymusowego zaprzestania produkcji. Fabryki w Ameryce Północnej były nieczynne przez 8 z 13 tygodni omawianego kwartału.
GM poinformował, że sprzedaż detaliczna wykazuje oznaki ożywienia. W porównaniu z ubiegłym rokiem, w kwietniu był to spadek o 35 proc., a w maju i czerwcu o 20 proc. Wszystkie zakłady produkcyjne powróciły już do pracy na trzy zmiany.
Strata netto od kwietnia do czerwca to 758 mln dolarów, w porównaniu z zyskiem w wysokości 2,4 mld dolarów w analogicznym okresie ubiegłego roku. Lepsze od oczekiwań wyniki spowodowały, że akcje GM wzrosły o poranku o 0,8 proc.
Dyrektor finansowy Dhivya Suryadevara zadeklarowała, że firma, w przypadku braku pogorszenia sytuacji gospodarczej, będzie w stanie spłacić 16 mld zadłużenia w ramach odnawialnej linii kredytowej do końca 2020 roku.