Gmina Chojnice walczy o 600 tys. zł

Marcin Bołtryk, Dorota Kaczyńska
07-03-2002, 00:00

Jednym z przejawów rozwoju gminy jest przyrost liczby jej stałych mieszkańców. Są jednak przypadki, w których zwiększająca się liczba ludności gminy powoduje drastyczny spadek wpływów do jej budżetu.

Dzieje się tak wtedy, gdy liczba mieszkańców przekracza nieznacznie 15 tys. osób. Tę granicę wyznaczają przepisy, dzielące Polskę na małe i duże jednostki samorządowe.

— W 2000 r. otrzymaliśmy subwencję dlatego, że rok wcześniej gmina liczyła 14,6 tys. mieszkańców. Jednak na skutek przekwalifikowania w 2001 r. części terenów letniskowych na mieszkalne, nasza gmina wzbogaciła się o kilkuset obywateli i straciła prawo do przysługującej jej wcześniej subwencji wysokości ponad 600 tys. zł — opowiada Zbigniew Szczepański, wójt gminy wiejskiej Chojnice.

Aby w roku 2003 gmina nie utraciła zastrzyku finansowego w postaci subwencji, wójt starał się przekonać Ministerstwo Finansów, odpowiedzialne za przyznawanie subwencji, wysyłając pisma protestacyjne.

— Niestety, protesty nic nie dały. MF stwierdziło, że kwota subwencji naliczona jest zgodnie z prawem i gmina Chojnice nie może liczyć na specjalne względy bo w naszej gminie mieszka obecnie 15,6 tys. osób — wyjaśnia Zbigniew Szczepanik.

Pomysłem na obejście przepisów jest wymeldowanie się przed 30 czerwca (dzień liczenia) 700 osób. Mogłyby się one zameldować na czas nie określony u rodziny czy znajomych w sąsiednim mieście Chojnice, jednocześnie wymeldowując się z terenu gminy wiejskiej.

— Dzięki zwiększonej liczbie mieszkańców do kasy miasta Chojnice wpłynie około 60 tys. zł z tytułu podatku dochodowego, a gmina wiejska Chojnice dostanie ponad 600 tys. zł subwencji, bo nie przekroczy 15 tys. mieszkańców. Wystarczy wtedy pieniędzy na inwestycje w kanalizację, poprawę ogrzewania w szkołach i dożywianie dzieci. Jeżeli się nie uda i MF nie wypłaci subwencji, oprócz niej stracimy 60 tys. zł z tytułu podatku — mówi Zbigniew Szczepański.

Wójt gminy Chojnice zasięgnął rady prawników, przed upublicznieniem pomysłu na odzyskanie 600 tys. zł straconych w 2001 r.

— Ja nie apeluję do mieszkańców, aby się wyprowadzali czy wymeldowywali, czyli nie będzie mowy o wyłudzeniu środków z budżetu państwa. Wskazuję jedynie mechanizm, a o całej sprawie zadecydują mieszkańcy. Na naszym terenie nie brakuje lokalnych patriotów, którzy dla dobra gminy są gotowi do takiego poświęcenia —mówi Zbigniew Szczepański.

Jego zdaniem, aby sprawdzić podstawę wymeldowania się 700 mieszkańców gminy wiejskiej Chojnice, ministerstwo musiałoby z każdym z nich przeprowadzić osobną rozmowę.

— Do tego jednak nie ma podstawy prawnej. Każdy może wymeldować się, kiedy i gdzie chce — zaznacza Zbigniew Szczepański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk, Dorota Kaczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Gmina Chojnice walczy o 600 tys. zł