1 mln zł chcą oszczędzić samorządy z Dolnego Śląska dzięki wspólnemu dostawcy energii. Olsztyn już oszczędza.
27 samorządów z Dolnego Śląska stworzyło grupę zakupową. W ten sposób zamierzają zaoszczędzić na energii elektrycznej. Z tą inicjatywą wyszedł Robert Raczyński, prezydent Lubina. W zeszłym roku miasto po raz pierwszy ogłosiło przetarg na jednego dostawcę energii. Kilkanaście samorządowych jednostek organizacyjnych (m.in. szkoły, przedszkola i urząd miasta) utworzyły wówczas minigrupę zakupową. Na kupnie energii miasto zaoszczędziło 300 tys. zł.
— Udało się nam tyle zaoszczędzić, bo dostaliśmy rabat na energię, a dodatkowo mamy gwarancję stałej ceny przez cały okres trwania umowy. W tym roku prezydent postanowił przekonać do swojego pomysłu inne samorządy — mówi Krzysztof Maj, rzecznik prasowy prezydenta Lubina.
W nowy projekt oprócz Lubina chcą zaangażować się m.in.: powiat legnicki, lubiński i polkowicki oraz miasta: Głogów, Prochowice, Ścinawa, Polkowice, Przemków, Złotoryja i Bolesławiec. Sam Lubin na zakup energii elektrycznej wydaje rocznie około 3 mln zł.
W przyszłym miesiącu grupa ogłosi przetarg, w którym wyłoni jednego dostawcę energii elektrycznej. Samorządy liczą, że w miejskich kasach zostanie dzięki temu w sumie około 1 mln zł.
— Przygotowujemy obecnie audyty energetyczne, czyli obliczamy konkretną moc potrzebną w danych punktach. Z szacunków wynika, że będziemy potrzebowali 55 tys. MWh — mówi Krzysztof Maj.
O tym, że energia elektryczna może być tańsza, przekonał się już Olsztyn. Powstał program "Tańsza energia dla Olsztyna", do którego przystąpiły jednostki samorządowe. Dzięki temu w 2010 r. zaoszczędzono ponad 2 mln zł. W tym roku będzie nowy przetarg, który obejmie też placówki kulturalne, niepodlegające prezydentowi lecz strukturom marszałkowskim.
W ubiegłym roku miasto zaproponowało przyłączenie się do programu odbiorcom komercyjnym. Ci jednak podchodzą do tematu z dużą dozą nieufności.
— Odbiorcy niepubliczni się do nas nie garną, ale my się nie poddajemy. Nadal namawiamy ich do stworzenia własnej grupy zakupowej. Chcemy dzielić się z nimi swoim doświadczeniem — zapewnia Karol Więckowski, doradca prezydenta Olsztyna.
W tym roku, według prognoz, w kasie Olsztyna dzięki grupie zakupowej zostanie ponad 2,7 mln zł.