Goldman Sachs AM: Jen straci jeszcze 20 proc.

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-02-09 17:15

W ciągu najbliższych dwóch lat jen może osłabić się o kolejne 20 proc., uważa Philip Moffitt z towarzystwa Goldman Sachs Asset Management.

Agresywne łagodzenie polityki pieniężnej Banku Japonii, które od września 2012 r. osłabiło jena do dolara o 34 proc., będzie nadal ciążyło na notowaniach japońskiej waluty, ocenił w rozmowie z agencją Bloomberg Philip Moffitt, szef działu obligacji na region Azji i Pacyfiku w Goldman Sachs AM. Łagodzenie polityki przez japońskie władze monetarne to część wysiłków nakierowanych na wyrwanie gospodarki z trwającej od ponad dwóch dekad deflacji oraz na ożywienie wzrostu gospodarczego.

- Stworzenie trwałej presji na wzrost inflacji nie byłoby z punktu widzenia rządu i banku centralnego niczym niepożądanym – powiedział specjalista.

W Japonii płace skorygowane o inflację spadały w grudniu 18. miesiąc z rzędu. Tymczasem według Philipa Moffitta w średnim i dłuższym terminie Japonia powinna wejść w deficyt na rachunku bieżącym, co powinno wywołać dalszą presję na przecenę jena. Jego zdaniem realne jest dojście notowań dolara do 140 jenów w ciągu dwóch lat, co oznaczałoby ich wzrost o 18,1 proc. Obecnie za dolara płaci się 118,6 jena. Również ankietowani przez Bloomberga analitycy prognozują, że do końca 2016 r. dolar umocni się wobec jena, jednak według mediany ich prognoz, "zaledwie" do pułapu 129 JPY.

Bloomberg