Stratedzy Goldman Sachs poinformowali w czwartek klientów, że spodziewają się dalszego spadku na amerykańskich rynkach akcji. Oczekują, że S&P500 zjedzie do ok. 2900 pkt. w krótkim terminie. Oznacza to stratę jeszcze 7 proc. od zamknięcia indeksu w środę. Optymistyczne jest to, że Goldman Sachs prognozuje na koniec roku odbicie S&P500 do ok. 3400 pkt. Obecnie indeks ma wartość 3041 pkt.

Zespół strategów, któremu przewodzi David Kostin, nie spodziewa się jednak wzrostu zysków w 2020 roku. Obniżył prognozę zysku na akcję w tym roku dla S&P500 ze 174 USD do 165 USD. Prognoza dla 2021 roku została obniżona ze 183 USD do 175 USD.
- Nasza redukcja prognozy odzwierciedla poważny spadek aktywności gospodarki Chin w pierwszym kwartale, problem z niskim popytem amerykańskich eksporterów, spadek aktywności gospodarczej w USA i podwyższoną niepewność – głosi raport Goldman Sachs.
Stratedzy zaznaczają, że powyższy scenariusz zakłada krótkoterminowe negatywne skutki epidemii. W najgorszym scenariuszu, w którym gospodarka USA znajdzie się w recesji, zysk spółek z S&P500 spadnie o 13 proc., opierając się na przykładach historycznych.
Goldman Sachs rekomenduje inwestorom „defensywne” spółki. Podwyższył z „neutralnie” do „przeważaj” segment nieruchomości, a segment użyteczności publicznej z „niedoważaj” do „neutralnie”. Rekomendacja segmentu przemysłowego została obniżona z „przeważaj” do „neutralnie”, a finansowego z „neutralnie” do „niedoważaj”.