Zespół analityków, którym kieruje Jeffrey Currie, ocenia że wzrost ceny ropy do 60 USD za baryłkę od sześcioletniego minimum w marcu był przedwczesny. Dostępność taniego kapitału zwiększa potrzebę utrzymania niskich cen przez dłuższy czas, aby zniechęcić producentów w USA do zwiększania wydobycia.
- Nasza „niedźwiedzia” ocena jest spowodowana przez dwie nadpodaże: nadpodaż węglowodorów, ale co ważniejsze, nadmiar kapitału – twierdzą analitycy Goldman Sachs. - Uważamy, że globalna nierównowaga rynkowa nie została pokonana i wierzymy, że wzrostowy rajd okaże się samobójczy, bo podważa proces równoważenia – dodali.