- W 2020 roku będziemy mieli wyraźny niedobór ropy, bo nikt nie może już swobodnie inwestować w przyszłe wydobycie – oświadczył Michele Della Vigna, szef analizy rynków surowców naturalnych w EMEA w Goldman Sachs. – Przejście do niskowęglowej gospodarki odbędzie się przez wyższe, a nie niższe ceny ropy – dodał.
Cena ropy spadła od początku października już o ok. 20 proc., do poziomu z kwietnia. Powodem jest oczekiwanie, że hamowanie globalnej gospodarki spowoduje spadek popytu na surowiec.