Współzałożyciel Google, Sergey Brin jest jednym z największych dawców organizacji non-profit Wish of a Lifetime, która spełnia marzenia seniorów.
Olive potrzebowała aż trzech lat na wybór i w końcu zdecydowała, że chce zobaczyć przyszłość.
Olive dorastała na farmie w Montanie. Nie było tam prądu, nie widziała czym jest radio, a po okolicy poruszała się furmanką. W Wieku ośmiu lat przeprowadziła się do Kalifornii, przeżyła Wielki Kryzys i była świadkiem ogromnego postępu technologicznego.
Ciągle pamięta pierwszy komputer, który widziała – mierzył niemal trzy na trzy metry i wykorzystywał karty dziurkowane.
W kampusie Google pracownicy koncernu opowiedzieli jej o “chmurze”, zabrali ja na przejażdżkę samojezdnym autem, a w dziale Doodle na ekranie dotykowym pomagała kolorować najnowsze grafiki.
Starsza pani była pod ogromnym wrażeniem kampusu, który przypominał jej szkołę.
- Tu nie musisz dorastać – powiedziała.
Na Olive, która niegdyś była zapaloną globtroterką i wspinała się między innymi w górach w Nepalu, ogromnym wrażeniem zrobił Tłumacz Google.
A sama wyszukiwarka?
- Wciskasz guzik i masz przed nosem całą historię. To nie mieści mi się w głowie – powiedziała.
Pracownicy Google, którzy na co dzień maja do czynienia z najnowszą technologią, podkreślili, że spotkanie z Olive było niezwykle odświeżającym doświadczeniem.

