Google wie, gdzie jest zysk

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 06-01-2016, 22:00

UniKorona Pieniężny, PZU EME, NN Japonia i Spółek Dywidendowych — te fundusze były najczęściej wyszukiwane w internecie. Nieprzypadkowo.

O tym, że Google wie prawie wszystko, przekonał się już niejeden użytkownik internetu. Ta popularna wyszukiwarka jest też narzędziem coraz chętniej wykorzystywanym przez firmy do tworzenia statystyk i badania preferencji klientów. Branży funduszowej Google również podpowiada, czego pragną krajowi inwestorzy.

— Na bieżąco śledzimy listę najpopularniejszych funduszy w Google’u — wyszukiwarce, z której użytkownicy często trafiają do naszego serwisu. W zestawieniu dziesięciu najbardziej popularnych produktów w ostatnim kwartale 2015 r. dominują instrumenty oparte na akcjach zagranicznych. Widzimy tu więc podobną tendencję co w ubiegłorocznym bilansie sprzedaży funduszy z oferty TFI — wyjaśnia Wojciech Kiermacz, analityk firmy Analizy Online, badającej polski rynek funduszy.

Bezpieczna przystań

Popularność strategii idzie w parze z jej zyskownością. W czwartym kwartale 2015 r. najchętniej wyszukiwanym funduszem był UniKorona Pieniężny, który na liście ulubieńców internautów znalazł się nie pierwszy raz. To zasługa solidnych stóp zwrotu osiąganych przy relatywnie niewielkim ryzyku. Dość powiedzieć, że przez ostatnią dekadę fundusz rokrocznie plasował się w pierwszym bądź drugim kwartylu wyników. W ubiegłym roku niestraszne mu były niskie stopy procentowe i gigantyczne, bo prawie 4-miliardowe, aktywa.

Również pokonał rywali, zyskując 1,6 proc. wobec średniej 1,4 proc. Lekarstwem na kaprysy warszawskiej giełdy mógł być natomiast PZU Energia Medycyna Ekologia, który był drugim wśród najpopularniejszych funduszy w internecie. Nie bez kozery, bo gdy spojrzy się na jego historyczne wyniki, można odnieść wrażenie, że jest to fundusz dobry na każdą rynkową pogodę. Rok 2015 zakończył co prawda na 1-procentowym minusie, ale w zestawieniu z 9-procentową przeceną indeksu WIG wynik ten robi wrażenie. Klienci docenili solidne fundamenty i powierzyli funduszowi już ponad 1 mld zł.

Popularna zagranica

Sporo gotówki inwestorzy wysłali też do Japonii, licząc na krociowe zyski. Nie pomylili się, bo NN Japonia, który dominował w wyszukiwarce Google’a, zarobił w 2015 r. 9 proc., a jego aktywa przekraczają 420 mln zł, co oznacza, że od początku 2015 r. wzrosły ponaddwukrotnie. Eksperci przekonują, że choć japońska giełda wiele pozytywnych informacji uwzględniła już w cenach, to jednak ekspansywna polityka monetarna w 2016 r. również będzie wspierała wycenę aktywów.

— Pod względem wycen na 2016 r. Japonia prezentuje się atrakcyjnie — cena do zysku jest poniżej 17 wobec średniej z ostatnich lat przekraczającej 20. Biorąc pod uwagę możliwe osłabienie waluty, wspierające zyski eksporterów, oraz wydłużenie ery taniego pieniądza w gospodarce, można oczekiwać powrotu mnożnika zysków w okolice 20, a tym samym potencjalnych zysków rzędu 10-15 proc. — prognozuje dr Tomasz Bursa, wiceprezes Opti TFI.

Miejsce na podium zajął NN Globalny Spółek Dywidendowych, który jest największy dostępnym w Polsce funduszem akcji zagranicznych, z aktywami rzędu 1,1 mld zł. Zarządzający mogą dobierać do portfela spółki z dowolnego rejonu świata, jeśli — ich zdaniem — są nisko wycenione i dodatkowo regularnie wypłacają dywidendy. Taka strategia w 2015 r. przyniosła 5,7 proc. zysku, a w 2014 r. — ponad 16 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu