GoPro mocno w dół po doniesieniach ws. Schumachera

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2014-10-13 17:55

Notowania producenta kamer sportowych GoPro załamały się o 10,5 proc. po informacjach, że obrażenia odniesione w wypadku przez byłego kierowcę wyścigowego Michaela Schumachera były tak poważne w związku z tym, że miał on na kasku kamerę tej firmy.

Francuski komentator zawodów Formuły 1 Jean-Louis Moncet powiedział w rozmowie z radiem Europe 1, że za konsekwencje obrażeń siedmiokrotnego mistrza świata nie odpowiada sam jego upadek, ale kamera GoPro, która była przymocowana do jego kasku. Kamera miała uszkodzić jego mózg, po tym jak kask rozpadł się w wyniku uderzenia o skałę. Obecność kamery miała także przyczynić się do zniszczenia kasku. Nie były to pierwsze doniesienia o udziale kamery w wypadku Michaela Schumachera, jednak pierwszy raz wspomniano w tym kontekście o firmie GoPro.

- Kask Schumachera był całkowicie zniszczony. Eksperci z francuskiej akademii ENSA przeanalizowali fragment kasku, by sprawdzić stan materiału, i okazało się, że był on właściwy – powiedziała portalowi Yahoo osoba zbliżona do śledztwa.

Michael Schumacher, który po wypadku z grudnia przez pół roku przebywał w stanie śpiączki, wciąż kontynuuje leczenie.

Michael Schumacher w czasach swoich startów w ekipie Ferrari fot. Bloomberg
Michael Schumacher w czasach swoich startów w ekipie Ferrari fot. Bloomberg
None
None