Francuski komentator zawodów Formuły 1 Jean-Louis Moncet powiedział w rozmowie z radiem Europe 1, że za konsekwencje obrażeń siedmiokrotnego mistrza świata nie odpowiada sam jego upadek, ale kamera GoPro, która była przymocowana do jego kasku. Kamera miała uszkodzić jego mózg, po tym jak kask rozpadł się w wyniku uderzenia o skałę. Obecność kamery miała także przyczynić się do zniszczenia kasku. Nie były to pierwsze doniesienia o udziale kamery w wypadku Michaela Schumachera, jednak pierwszy raz wspomniano w tym kontekście o firmie GoPro.
- Kask Schumachera był całkowicie zniszczony. Eksperci z francuskiej akademii ENSA przeanalizowali fragment kasku, by sprawdzić stan materiału, i okazało się, że był on właściwy – powiedziała portalowi Yahoo osoba zbliżona do śledztwa.
Michael Schumacher, który po wypadku z grudnia przez pół roku przebywał w stanie śpiączki, wciąż kontynuuje leczenie.
