Gorący fotel w ZUS skusił nielicznych

Bartek Godusławski
opublikowano: 26-03-2015, 00:00

Stanowisko prezesa nie jest kadencyjne, a jego los zależy od woli premiera. W tym roku mamy wybory, więc być może nowy prezes będzie sprawował funkcję tylko kilka miesięcy. To odstrasza wielu kandydatów.

Do konkursu na prezesa ubezpieczalni zgłosiło się 14 osób, wśród których zabrakło faworytów. Tylko 5 spełniło wymogi formalne.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Konkurs na nowego szefa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) ogłoszono, po tym jak na początku lutego do dymisji podał się Zbigniew Derdziuk, który sprawował swoją funkcję od 2009 r. Kandydaci mogli składać aplikacje w ministerstwie pracy do 24 marca. Wczoraj komisja konkursowa sprawdziła zgłoszenia pod kątem formalnym — z 14 tylko 5 było zgodnych z wymogami.

Do kolejnego etapu dopuściło Katarzynę Kalatę, Piotra Kobierskiego, Adama Niedzielskiego, Michała Schrödera i Edytę Stępień. Adam Niedzielski już pracował na kierowniczym stanowisku w ZUS, a obecnie jest dyrektorem departamentu strategii i funduszy europejskich w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Odpowiednie doświadczenie ma też Katarzyna Kalata, prezes firmy zajmującej się optymalizacją zarządzania w branży HR — Helpdesk Kadrowy, jest doktorem nauk prawnych oraz ekspertem z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Pozostali chętni nie zdobyli jeszcze szlifów w dziedzinie, którą zajmuje się ZUS. Nie miał ich jednak również dotychczasowy prezes. Teraz piątkę, która spełniła stosunkowo proste wymogi formalne, czeka szczegółowysprawdzian kompetencji.

— Zapraszamy kandydatów 7 kwietnia na test wiedzy oraz badanie kompetencji kierowniczych. Następnie odbędą się rozmowy kwalifikacyjne — mówi Marek Bucior, wiceminister pracy i szef rady nadzorczej ZUS, który przewodniczy komisji konkursowej.

Po tym etapie zespół konkursowy powinien wyłonić maksymalnie trzy kandydatury, z których Władysław Kosiniak- -Kamysz, minister pracy, wybierze jedną osobę i przedstawi do powołania premierowi. W poprzednim konkursie, który wygrał Zbigniew Derdziuk, etap formalny przeszło aż 18 kandydatów, ale tylko 13 osób zdecydowało się przystąpić do egzaminu teoretycznego. Tym razem zainteresowanie fotelem prezesa ZUS nie jest więc zbyt duże.

— Stanowisko prezesa nie jest kadencyjne, a jego los zależy od woli premiera. W tym roku mamy wybory, więc być może nowy prezes będzie sprawował funkcję tylko kilka miesięcy. To odstrasza wielu kandydatów — mówi źródło rządowe znające kulisy naboru. To może tłumaczyć, dlaczego do konkursu nie zgłosiły się osoby wymieniane wcześniej na giełdzie nazwisk jako faworyci — Michał Jonczynski, obecny wiceprezes ZUS, i Paweł Wojciechowski, główny ekonomista zakładu.

— Procedura konkursowa nie premiuje najlepszych kandydatów, tylko takich, którzy nie mają nic do stracenia. Gdyby ktoś z obecnych pracowników wyższego szczebla chciał aplikować na stanowisko prezesa i przegrał, to raczej trudno byłoby mu dalej pracować w firmie. Taka sytuacja zdarzyła się, gdy na prezesa został nominowany Zbigniew Derdziuk. Wygrał w konkursie z Arturem Brzóską, wiceprezesem zakładu, który mniej więcej po roku odszedł ze stanowiska, bo jego współpraca z prezesem — mówiąc delikatnie — nie układała się najlepiej — mówi nasz informator.

Nasz rozmówca przypomina, że ZUS nie ma ostatnio najlepszej passy. W ciągu roku zastrzeżenia do pracy zakładu zgłosiły CBA, NIK, prokuratura i kancelaria premiera. — Dodatkowo prezesa czeka nieustająca wojna ze związkami zawodowymi — mówi nasz rozmówca.

Przed nowym szefem stoi niełatwe zadanie — zarządzanie armią ponad 46 tys. pracowników i wypłata świadczeń dla milionów ludzi. Prezes powinien też zadbać o poprawę notowań zakładu wśród Polaków. Z ostatniego badania CBOS wynika, że jedynie 28 proc. osób dobrze ocenia działalność ZUS, a źle — niemal trzy piąte badanych, i ten odsetek wzrasta. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu