Gospodarcze stosunki polsko-francuskie są wzorowe

Jacek Zalewski
opublikowano: 2004-10-04 00:00

Nieporozumienia między starą a nową Europą na tle interwencji w Iraku stały się jednym z ulubionych tematów mediów. No cóż, nieporozumienia zdarzają się nawet w najlepszej rodzinie, a co dopiero w Unii Europejskiej, w której ścierają się najróżniejsze interesy narodowe i polityczne alianse. Należy sobie życzyć, by skończyło się tylko na wymianie argumentów — może czasem formułowanych zbyt ostro — która na dłuższą metę nic nie zmieni w poprawnych kontaktach państw tworzących UE.

Od wielu lat Polska pokazuje, jak budować mocne, partnerskie więzi z Francją — nie deklaracjami polityków, lecz przede wszystkim utrzymywaniem coraz lepszych kontaktów kulturalnych i gospodarczych. To właśnie Francja jest zdecydowanie największym inwestorem zagranicznym nad Wisłą, który dostrzegł olbrzymi potencjał polskiego rynku już na samym początku demokratycznych przemian. Francuscy przedsiębiorcy stawiają na partnerskie kontakty z lokalnymi środowiskami — nie tylko z samorządem terytorialnym — i na zatrudnianie miejscowych specjalistów.

Jeśli popatrzeć na stosunki polsko-francuskie przez pryzmat kontaktów gospodarczych — o których akurat dzisiaj prezydent Kwaśniewski rozmawia z francuskim biznesem w siedzibie Mouvement des Enterprises de France — to można odetchnąć z ulgą: partnerska współpraca w tym obszarze jest faktem, a nie deklaracją dobrych chęci.

Dominique Forgues

prezes Bouygues Polska