Gospodarka odporna na niepewność. Nowe reguły rozwoju

Agnieszka Walędziak
opublikowano: 2026-06-17 19:00

Jak utrzymać tempo rozwoju w świecie, który staje się coraz mniej przewidywalny? To pytanie powracało podczas XVI Europejskiego Kongresu Finansowego wyjątkowo często. Uczestnicy debat przekonywali, że od odpowiedzi na nie zależy dziś nie tylko bezpieczeństwo państw, ale także ich konkurencyjność i zdolność do budowania nowych przewag.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Bezpieczeństwo było jednym z głównych tematów tegorocznego Europejskiego Kongresu Finansowego. W Sopocie rozumiano je jednak znacznie szerzej niż jako ochronę przed zagrożeniami. Obejmowało ono również zdolność państwa, instytucji i przedsiębiorstw do funkcjonowania w warunkach niepewności. Tak rozumiana odporność stała się wspólnym mianownikiem debat o gospodarce, technologiach, finansach i źródłach przyszłego wzrostu. To właśnie ona ma decydować o zdolności do dalszego rozwoju oraz długofalowej konkurencyjności.

Bezpieczeństwo w centrum gospodarki

Polska od trzech dekad należy do grona najszybciej rozwijających się gospodarek Europy, jednak utrzymanie tego tempa staje się coraz większym wyzwaniem. Wojna za wschodnią granicą i rosnące napięcia geopolityczne sprawiają, że państwa muszą godzić konieczność wzmacniania potencjału obronnego z potrzebą inwestowania w rozwój. Coraz częściej pojawia się więc pytanie, jak wydatki na bezpieczeństwo wykorzystać do budowania przewag gospodarczych.

– Wzmacnianie potencjału obronnego jest odpowiedzią na zagrożenie, ale równocześnie daje możliwość zmiany i transformacji. To budowa polskiej myśli technologicznej i innowacyjności. Warto myśleć o tym, jak wykorzystać te inwestycje do stworzenia trwałego ekosystemu rozwoju – mówił Jacek Kędzior, partner zarządzający EY Polska.

W Sopocie zwracano jednocześnie uwagę, że rosnące wydatki na bezpieczeństwo oznaczają konieczność podejmowania trudnych decyzji dotyczących finansów publicznych, inwestycji i kierunków rozwoju gospodarki. Andrzej Domański przekonywał jednak, że patrzenie na obronność wyłącznie przez pryzmat kosztów byłoby błędem.

– Polska przeznacza dziś 5 proc. swojego PKB, 200 mld zł po to, aby modernizować naszą armię i zwiększać wspólne bezpieczeństwo. Ale to nie są tylko wydatki na bezpieczeństwo. To zamówienia dla polskiego przemysłu, miejsca pracy, kompetencje i moce produkcyjne budowane tutaj, w Polsce – mówił podczas otwarcia Kongresu minister finansów Andrzej Domański.

Odporność konieczna do działania

Podczas EKF eksperci zwracali uwagę, że napięcia geopolityczne to nie jedyne źródło niepewności, z którymi mierzą się europejskie gospodarki. Ogromne wyzwania to także transformacja energetyczna, zmiany demograficzne, a także pogarszająca się sytuacja finansów publicznych.

– Jeszcze rok temu ekonomiści przewidywali wzrost długu publicznego do około 65 proc. PKB w 2028 r. Obecnie prognozy są znacznie bardziej pesymistyczne – wskazują na 70 proc. PKB już w 2027 r. oraz około 75 proc. PKB pod koniec 2029 r. To już nie sygnał, ale dzwon ostrzegawczy – podkreślał Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton.

W takich warunkach odporność gospodarki coraz częściej rozumiana jest nie jako zdolność do unikania kryzysów, ale umiejętność działania mimo nich. Dlatego podczas Kongresu dużo miejsca poświęcono jakości instytucji, regulacji i otoczenia prawnego, które pozwalają firmom i inwestorom planować w dłuższym horyzoncie.

– Główną rolą instytucji odpowiedzialnych za funkcjonowanie rynku finansowego powinno być ograniczanie niepewności przez budowanie przewidywalności. Niepewność ma wiele źródeł zewnętrznych, ale są też takie obszary, które pozostają w naszych rękach. Jednym z nich jest niepewność prawna, której przeciwieństwem jest przewidywalność prawa i przewidywalność jego stosowania – mówił Jacek Jastrzębski, przewodniczący KNF.

W ocenie uczestników debat właśnie stabilne reguły gry i sprawnie działające instytucje będą jednym z warunków utrzymania tempa rozwoju w coraz bardziej wymagającym otoczeniu.

Cyfrowa niezależność

Odporność gospodarki nie opiera się wyłącznie na stabilnych finansach publicznych i silnych instytucjach. Coraz większe znaczenie mają technologie, od których zależy funkcjonowanie państwa, sektora finansowego i biznesu. W Sopocie dużo miejsca poświęcono pytaniu, czy Europa jest w stanie zachować kontrolę nad kluczowymi obszarami gospodarki cyfrowej w świecie zdominowanym przez globalnych dostawców technologii.

– Otrzymaliśmy rekomendację, żeby potraktować suwerenność technologiczną jako zadanie strategiczne dla państwa, a nie temat tylko branżowy. Skala uzależnienia, jeśli chodzi o produkty cyfrowe, to jest 45 mld zł rocznie – mówił Donald Tusk, premier RP.

Rozmowy nie dotyczyły jednak wyłącznie państwowych strategii. Wiele uwagi poświęcono temu, jak ograniczać technologiczne zależności i budować większą swobodę działania. Uczestnicy debat podkreślali, że w świecie globalnych łańcuchów dostaw i międzynarodowych platform cyfrowych pełna samowystarczalność pozostaje nierealna.

– Dyskusja o pełnej suwerenności, już nawet nie polskiej, ale europejskiej w obszarze AI, to jest mrzonka. Chodzi raczej o zachowanie maksymalnej autonomii, sprytne manewrowanie pomiędzy dostawcami i technologiami oraz optymalizowanie własnego biznesu – mówił Dariusz Mazurkiewicz, prezes Blika.

Eksperci nie mieli wątpliwości, że dla Europy stawką jest dziś nie tylko dostęp do technologii, ale także zachowanie wpływu na kierunki własnego rozwoju.

AI: szansa i odpowiedzialność

Po latach rozmów o cyfryzacji sztuczna inteligencja weszła do głównego nurtu debat gospodarczych. W Sopocie nie traktowano jej już jako eksperymentu czy technologicznej ciekawostki. Rozmowy dotyczyły raczej tego, jak wykorzystać ją do zwiększania produktywności i konkurencyjności gospodarki.

– Prawdziwa wartość ekonomiczna sztucznej inteligencji nie będzie tworzona przez same modele, centra danych czy startupy. Powstanie wtedy, gdy AI zostanie wdrożona w bankowości, przemyśle, administracji i codziennych procesach biznesowych – mówił Raj Sharma, EY Global Managing Partner Growth & Innovation.

Uczestnicy debat zwracali uwagę, że Europa nie musi wygrywać wyścigu na budowę największych modeli językowych. Znacznie ważniejsza będzie zdolność do szybkiego wdrażania nowych rozwiązań i przekładania ich na konkretne efekty biznesowe. Jednocześnie rozwój sztucznej inteligencji stawia przed firmami i instytucjami nowe wyzwania związane z jakością danych, odpowiedzialnością za podejmowane decyzje oraz bezpieczeństwem procesów opartych na algorytmach.

– Najważniejszy jest cel, żeby wdrożenie AI nie stało się celem samym w sobie. Gdzieś na końcu zawsze mamy człowieka i jakość życia. Jeśli o tym będziemy pamiętać, łatwiej będzie nam nawigować w świecie nowych technologii – mówiła Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu.

Dyskusje pokazały, że sztuczna inteligencja staje się dziś narzędziem zwiększania produktywności, a zarazem kolejnym testem dojrzałości instytucji i organizacji.

Finansowanie przyszłości

Polska przez dekady rozwijała się dzięki przewagom, które dziś stopniowo tracą na znaczeniu. Jak zauważył Cezary Stypułkowski, model rozwoju oparty głównie na relatywnie niskich kosztach pracy i napływie zagranicznych inwestycji powoli się kończy.

– Tymczasem Polacy zgromadzili już od 2,5 do 3 bln zł aktywów finansowych. Wyzwaniem staje się stworzenie warunków, które pozwolą ten kapitał skuteczniej wykorzystywać zarówno przez banki, jak i rynek kapitałowy – mówił prezes Banku Pekao S.A.

Oznacza to, że krajowe instytucje finansowe będą odgrywać coraz większą rolę w finansowaniu rozwoju. Prognozowana dobra kondycja sektora może okazać się istotnym atutem w momencie, gdy gospodarka potrzebuje większej aktywności inwestycyjnej i wsparcia dla nowych przedsięwzięć.

– Moim zdaniem otoczenie makro dla sektora bankowego jest i będzie przez najbliższe lata bardzo dobre. Zapowiadaliśmy taki scenariusz rok temu, dwa lata temu i on się materializuje – wskazywał Piotr Bujak, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych i główny ekonomista PKO Banku Polskiego.

W warunkach rosnącej niepewności sektor finansowy staje się jednym z uczestników budowania odporności i konkurencyjności gospodarki. W Sopocie podkreślano jednak, że jego potencjał będzie można w pełni wykorzystać tylko przy współpracy biznesu, regulatorów i państwa. Od jakości tych relacji zależeć będzie, czy Polska zdoła przekuć swoje atuty w trwały rozwój.

Agnieszka Walędziak