Fed dostrzega rosnące znaczenie centrów danych
„Beżowa księga” to raport publikowany przez Fed, który opisuje bieżącą sytuację gospodarczą w USA. Powstaje na podstawie informacji zbieranych przez 12 regionalnych banków Rezerwy Federalnej, które rozmawiają m.in. z przedsiębiorstwami, bankami, ekonomistami, przedstawicielami różnych branż oraz organizacjami lokalnymi. Raport nie koncentruje się na danych statystycznych, ale opiniach i obserwacjach rozmówców dotyczących tego, co dzieje się w gospodarce. Opublikowany w środę wskazał na nieznaczny wzrost ożywienia gospodarczego w USA, ale i niepewność wynikającą z wysokich cen energii.
Najnowsza „Beżowa księga” zawiera również sygnały wskazujące na rosnącą zależność amerykańskiej gospodarki od rozbudowy centrów danych. Liczba wzmianek w raporcie o centrach danych wzrosła z jednej we wrześniu 2024 roku, przez osiem w następnym roku, do 25 w najnowszym wydaniu. W coraz większym stopniu powstawanie centrów danych odpowiada za wzrost w budownictwie i energetyce. Przyczynia się również do tworzenia miejsc pracy w wydawałoby się odległych branżach, jak usługi prawnicze.
Centra danych zwiększają popyt na materiały i energię
Zebrane w „Beżowej księdze” informacje wskazują, że powstające w USA centra danych w coraz większym stopniu odpowiadają za konsumpcję metali oraz innych materiałów, chipów komputerowych i energii elektrycznej.
Inwestycje w centra danych sięgają dziesiątek miliardów dolarów
Biuro Spisu Ludności, federalna agencja statystyczna USA, w raporcie opublikowanym we wtorek poinformowało, że wydatki na budowę centrów danych, nie uwzględniając serwerów, które się w nich znajdują, wzrosły w USA w lipcu do 75 mld USD w skali roku. To kwota o 57 proc. wyższa niż rok wcześniej.
ABC, amerykańska organizacja branżowa zrzeszająca firmy z sektora budowlanego, poinformowała natomiast, że budowa centrów danych wygenerowała cały wzrost w budownictwie niemieszkaniowym odnotowany w lipcu.
„Bez centrów danych budownictwo znalazłoby się w recesji”
Rozmówcy Fed z „Beżowej księgi” w co najmniej kilku dystryktach twierdzili, że prace związane z powstawaniem centrów danych wspierają lokalne budownictwo i produkcję.
– Bez centrów danych budownictwo znalazłoby się w recesji – powiedział jeden z rozmówców Fed z Chicago.
Boom zwiększa konkurencję o pracowników
W stanie Maryland boom na centra danych spowodował, że firmy budowlane toczą zaciętą walkę o pracowników. Jedna z firm podwyższyła płace o 35 proc. wszystkim zatrudnionym.
Tymczasem w Wirginii, gdzie centra danych powstawały jeszcze przed obecnym boomem, wprowadzone moratoria na budowę kolejnych wywołały obawy dotyczące inwestycji i kondycji sektora budowlanego.
