Gospodarkę i Gazele Biznesu czeka hamowanie

opublikowano: 19-03-2020, 22:00

Rozmowa z Jarosławem Jaworskim, prezesem zarządu Coface w Polsce, i Grzegorzem Sielewiczem, głównym ekonomistą Coface w Polsce i w regionie Europy Centralnej

Zakończyła się kolejna edycja Gazel Biznesu. Jak Coface, który przygotowuje ten ranking od 19 lat, może podsumować pracę przy ostatnim zestawieniu?

Niezależnie od tego, jaki wpływ na gospodarkę będzie miał
koronawirus, wszystkim tegorocznym Gazelom — pracownikom i zarządom
przedsiębiorstw — należą się wielkie gratulacje — mówią Jarosław Jaworski,
prezes zarządu Coface w Polsce, i Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface
w Polsce i w regionie Europy Centralnej.
Zobacz więcej

GRATULACJE I ŻYCZENIA SUKCESU:

Niezależnie od tego, jaki wpływ na gospodarkę będzie miał koronawirus, wszystkim tegorocznym Gazelom — pracownikom i zarządom przedsiębiorstw — należą się wielkie gratulacje — mówią Jarosław Jaworski, prezes zarządu Coface w Polsce, i Grzegorz Sielewicz, główny ekonomista Coface w Polsce i w regionie Europy Centralnej. Fot. WM

Jarosław Jaworski: Mamy świadomość, że ranking „Gazele Biznesu 2019”, chociaż ogłoszony pod koniec ubiegłego roku, nie doczekał się zwieńczenia w postaci uroczystej gali, która była planowana na 16 marca. Niestety celebrowanie sukcesów musi ustąpić miejsca bieżącym wyzwaniom. Właściciele, członkowie kierownictwa oraz wszyscy pracownicy nagrodzonych firm są teraz zajęci przestawianiem ich funkcjonowania na pracę w warunkach epidemii COVID-19. Przedsiębiorstwa muszą zapewnić bezpieczeństwo pracownikom, zaplanować, jak podtrzymać ciągłość produkcji i obsługi klientów, jak przygotować się na spadek wartości zamówień skutkujący zmniejszeniem przychodów i zysków.

Postarajmy się jednak na potrzeby tej oceny odłożyć na bok sytuację bieżącą i odnieść do historii. Jak można ocenić te niemal dwie dekady z Gazelami, jakie zmiany są widoczne?

JJ: Rzeczywiście, historię Gazel piszemy wspólnie z „Pulsem Biznesu” od 2001 r. W tym czasie urosło nowe pokolenie Polaków, zmieniła się polska gospodarka, zmienili się polscy przedsiębiorcy i menedżerowie, urosła też nasza firma. Osoby zarządzające firmami zdobyły doświadczenie, pozbyły się kompleksów, wierzą w swoją mądrość i sukces. Wiele małych i średnich firm zbudowało na przestrzeni tych lat silne marki w kraju i nie boi się wychodzić ze swoim biznesem za granicę. Polski eksport od lat rośnie i ten wzrost widać także wśród Gazel. Zmieniła się także struktura rankingu. Wraz z rozwojem polskiego sektora MSP coraz więcej mamy obecnie firm produkujących towary czy dostarczających usługi bardziej zaawansowane technologicznie. Minęły czasy, kiedy w zestawieniu królowały głównie firmy handlowe czy dystrybucyjne.

Ranking jest swoistym barometrem polskiej gospodarki?

JJ: Wszyscy pamiętamy, jak kryzys w roku 2009, po upadkuLehman Brothers, wpłynął na wyniki polskich firm, a tym samym na ranking. To było istne tąpnięcie w obrotach i zyskach, skutkujące zmniejszeniem liczby firm w rankingu i wypadnięciem wielu z nich z zestawienia na kilka lat, dopóki nie odbudowały swojej pozycji. Podobnie widzimy przełożenie pozytywnej sytuacji gospodarczej w kraju na siłę i liczbę firm w rankingu, tak jak to dzieje się ostatnio i podobnie spodziewamy się wielkich negatywnych zmian po kryzysie spowodowanym epidemią COVID-19.

Ale ostatnio otoczenie gospodarcze chyba zdecydowanie sprzyjało Gazelom i pomogło im dostać się do rankingu?

Grzegorz Sielewicz: W latach 2016-18, czyli w okresie obejmującym wyniki finansowe firm znajdujących się w rankingu, otoczenie gospodarcze było sprzyjające dla przedsiębiorstw w Polsce. Przyspieszenie gospodarcze nastąpiło zwłaszcza w 2017 r., kiedy polska gospodarka rozwijała się w tempie 4,9 proc., co było kontynuowane także w 2018 r. ze wzrostem PKB sięgającym 5,1 proc. Aktywność gospodarcza wspierana była zarówno przez wysoką dynamikę konsumpcji gospodarstw domowych, jak i odbudowujące się inwestycje w aktywa trwałe po ich spadku w 2016 r. Obniżająca się stopa bezrobocia, rosnące wynagrodzenia, a także realizacja wielu projektów inwestycyjnych sprawiły, że popyt krajowy w coraz większym stopniu zasilał wzrost gospodarczy Polski.

Czy to oznacza, że firmy działały w idealnych warunkach rynkowych?

GS: Sytuacja makroekonomiczna jest ważnym czynnikiem warunkującym działalność przedsiębiorstw, ale nie jest jedynym. Korzystna dla gospodarstw domowych sytuacja na rynku pracy wspierała popyt, jednak firmy coraz wyraźniej zaczęły doświadczać rosnącej presji płacowej i trudności w zapełnieniu wakatów. Przy rosnących kosztach produkcji i wysokim poziomie konkurencji obecnej w wielu branżach możliwości zwiększania marż były bardzo ograniczone. Za rosnącymi obrotami nie podążał adekwatny wzrost zysków. Te warunki biznesowe są aktualne także obecnie. Ich wpływ na sytuację płynnościową firm w Polsce potwierdzają nasze badania. Zgodnie z ostatnim Badaniem Płatności Coface opóźnienia płatnicze w polskim biznesie zmniejszyły się na przestrzeni 2019 r., jednak zaledwie o trzy dni. Firmy nadal muszą długo czekać na należne im środki — średnio prawie dwa miesiące od terminu wyznaczonego na fakturze za dostarczone produkty lub wykonane usługi.

Czyli zaległości płatnicze są nadal wszechobecnym zjawiskiem w polskim biznesie?

GS: Aż 98 proc. firm, które wzięły udział w naszym badaniu, wskazało, że doświadczyło opóźnień płatności od swoich kontrahentów. Co więcej, brak spływu należności często powodował zatory płatnicze. Aż w przypadku 85 proc. przedsiębiorstw nieterminowe płatności powodowały problemy z przepływem środków pieniężnychdo własnych dostawców. Wiele z takich przypadków kończy się koniecznością ogłoszenia restrukturyzacji lub nawet upadłości. Od 2016 r. odnotowujemy wzrost łącznej liczby upadłości i restrukturyzacji — o 16 proc. w 2017 r., 10 proc. w 2018 r. oraz 5 proc. w 2019 r. Rosnący udział restrukturyzacji w całkowitej liczbie postępowań daje nadzieję, że część z firm będzie w stanie powrócić do efektywnej działalności biznesowej.

Co możemy prognozować w obecnej sytuacji?

GS: Patrząc w przyszłość, zawirowania na rynkach zagranicznych, w tym spowolnienie w strefie euro, a przede wszystkim pandemia COVID-19 będą miały negatywny wpływ nie tylko na naszych eksporterów, ale także na polską gospodarkę. Jak na razie trudno jest oszacować wpływ koronawirusa na gospodarkę, jak również długość jego trwania, ale z pewnością wzrost PKB Polski w 2020 r. będzie znacznie niższy niż w latach poprzednich. Co więcej tak duży cios w gospodarkę, jaki prawdopodobnie przyniesie globalna pandemia, sprawi, że odnotujemy wyższą liczbę upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw, także tych małych i średnich.

Co zatem z rankingiem w przyszłym roku?

JJ: Edycja 2019 obejmowała wyniki za lata 2016-18 i do rankingu trafiła rekordowa liczba 4675 przedsiębiorstw. W kolejnym zestawieniu Gazel 2020 ostatnim badanym okresem będzie więc rok 2019, nadal bardzo udany dla polskich firm i jeszcze nienaznaczony piętnem epidemii. Niestety, ale prawdziwego tąpnięcia spodziewać się możemy w przyszłym roku, kiedy do analizy trafią wyniki uzyskane w roku 2020. Tu możemy spodziewać się zarówno spadków obrotów, jak i braku zysków, a to znaczy, że ranking Gazele Biznesu będzie kolejnym wydarzeniem bezpośrednio dotkniętym skutkami COVID-19. Dzisiaj należą się jednak wielkie gratulacje dla wszystkich tegorocznych Gazel, pracowników i zarządów przedsiębiorstw, które dzięki strategii, konsekwencji i wielkiemu zaangażowaniu spełniły trudne kryteria rankingu obejmujące lata 2016-2018.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

COFACE

Partner strategiczny

PEKAO

Partner

KRD

Partner

UPC

Partner

Targi Kielce

Partner

INFINITY

Patroni honorowi

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu