Akcje MCI Management podczas piątkowej sesji na GPW drożeją około 5,5 proc. Inwestorzy dokupują walorów spółki, która utworzy własne TFI.
Wczoraj późnym wieczorem spółka opublikowała komunikat, że spółka zależna MCI Capital TFI złożyła w KNF wniosek o zarejestrowanie towarzystwa funduszy inwestycyjnych razem z zamkniętym funduszem MCI.PrivateVentures. Zwraca uwagę obecność w radzie nadzorczej towarzystwa takich nazwisk jak: Wiesław Rozłucki (były prezes warszawskiej giełdy), czy Beata Stelmach (członek zarządu GPW i prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych).
MCI.PrivateVentures składa się z dwóch subfunduszy: MCI.TechVentures 1.0 i MCI.EuroVentures 1.0. Do pierwszego spółka przeniesie posiadane aktywa. Drugi będzie funduszem private equity inwestującym od 5 do 200 mln zł w spółki z Polski i Europy Centralnej. - Środki funduszu będą przeznaczone na inwestycje o charakterze wykupów menadżerskich, wykupów lewarowanych, inwestycje na rozwój/ekspansję, inwestycje typu preIPO lub inwestycje restrukturyzacyjne – czytamy w komunikacie MCI.
Akcjonariusze z zadowoleniem przyjęli plany rozwoju spółki, czego wyrazem jest wzrost notowań akcji. W pierwszych minutach za jedną akcję płacono 8,37 zł, czyli najwięcej od 28 grudnia 2006 r. Na pokonanie czeka poziom 8,46 zł, czyli górka z 10 listopada i 7 grudnia. Wybicie kursu ponad nią otworzy drogę do rekordu wszech czasów 10,75 zł, który został ustanowiony w pierwszym tygodniu giełdowej kariery MCI, czyli na początku lutego 2001 r. ASZ