GPW coraz mniej zależna od USA

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2008-07-29 18:01

Zgodnie z przewidywaniami indeksy nad Wisłą otworzyły się na niewielkich minusach.  Pomogły im w tym mocne, poniedziałkowe obsunięcia nowojorskich indeksów. Jeszcze kilka miesięcy temu, po takiej przecenie, gracze na GPW wpadliby w panikę i rozpoczęli masową wyprzedaż. Widać, że wahające się amerykańskie nastroje nie szokują już krajowych graczy tak bardzo, jak kiedyś.

Nieco odporniejsi na złe informacje zza oceanu stali się również inwestorzy na głównych europejskich rynkach.

We wtorek nastroje na GPW poprawiały się z godziny na godzinę. Indeksy zaczęły wspinaczkę. Ostatecznie WIG20 zakończył dzień na minimalnym plusie. Sytuacja na GPW wyglądałaby dużo lepiej, gdyby nie rażąco niskie, jak na ostatnie czasy, obroty. Świadczy to o ciągłej niepewności wśród inwestorów. Gracze uaktywnili się dopiero przed końcem sesji. Po południu światowe rynki akcji wspierała taniejąca ropa. Na rynku czarnego złota spekulanci powoli nie wytrzymują presji i zamykają długie pozycje.

Lokomotywą wzrostów dla WIG20 okazały się walory PKO BP i TPSA. Akcjonariusze spółki telekomunikacyjnej liczą na dobre wyniki kwartalne, które zostaną dzisiaj ujawnione. Powody do radości mieli również właściciele Polimeksu (kurs spółki podskoczył o 1,8 proc.). Budowlany gigant podpisał kolejne, znaczące umowy - na budowę stacji uzdatniania wody w Zakładach Azotowych w Kędzierzynie oraz na modernizację stacji uzdatniania wody w rafinerii Lotosu. Łączna wartość umów to prawie 105 mln zł.

Największymi kotwicami dla indeksów okazał się kurs BRE, KGHM i PKN Orlen. W przypadku paliwowej spółki warto zauważyć, że dzisiaj jej akcje będą notowane po raz pierwszy bez prawa do dywidendy. Odcięcie wynosi 1,62 zł na papier. Warto zauważyć, że udział Orlenu wynosi aż 11 proc. w indeksie naszych tuzów, co przełoży się na obniżkę WIG20 o prawie 0,4 proc. Podczas sesji taniały walory BZ WBK. Przyczyna spadków może tkwić w obniżeniu cen docelowych dla akcji BZ WBK do 183 zł przez analityków z UBS i w niepewności przed jutrzejszymi wynikami kwartalnymi.
Magia nazwisk znów działała w przypadku spółek ze stajni Romana Karkosika. Po poprzednich wyskokach marsz na północ kontynuował Midas. Dobrze radziły sobie też papiery Hutmena, Skotana i Impexmetalu. Jedyne, oficjalne uzasadnienie wzrostów znaleźliśmy w przypadku Alchemii, która systematycznie skupuje własne akcje.